[Promocja] Strategia marki Rzeszów
Czytasz archiwalną wersję tematu "[Promocja] Strategia marki Rzeszów" z forum inwestycje.rzeszow.pl/forum/
looky - Nie Gru 02, 2007 10:45 pm

http://miasta.gazeta.pl/r...72,4707088.html
Zapowiada sie ciekawie. Wybiera sie ktos?
voy - Nie Gru 02, 2007 10:50 pm
Ja bym chyba nawet poszedł, tyle że koło 11-12 dopiero. Warto mieć pojęcie o tym w stosunku do swojego miasta.
al-lach - Pią Gru 07, 2007 1:42 am
Czy chcemy być zadupiem? - dość wulgarny tytuł, ale daje dużo do myślenia.
Przeczytałem dziś artykuł tj. wypowiedzi dwu specjalistów na temat naszego miasta i jego promocji. Kurcze są to cholernie trafne wypowiedzi, sam bym nie wiedział jak się bronić przed tymi zarzutami. Trochę jakby mi dały do myślenia te wypowiedzi.
Proponuję przeczytać
http://miasta.gazeta.pl/r...62,4739413.html
pixeolo - Pią Gru 07, 2007 2:36 am
cholernie trafne to mało powiedziane, to kwintesencja problemów z którymi Rzeszów się boryka i które w przyszłości mogą zmieść to miasto z powierzchni ziemi...
voy - Pią Gru 07, 2007 12:59 pm
Bardzo dobry artykuł. Ci ludzie doskonale znają się na swojej pracy i gdyby tylko skonfrontować ich poglądy z władzami, bez problemu zmiażdżyliby władzę. Szkoda że w mieszkańcach tak mało obeznania w tej kwestii. O tym się raczej na codzień nie mówi, ani tego nie czuje, a ktoś musi uświadomić że Rzeszów stoi w miejscu jeżeli chodzi o markę. Za parę lat co drugie miasto będzie fantastycznie odremontowane; bez działań promocyjnych zginiemy w gąszczu.
Byłem na drugiej części konferencji. Duże wrażenie zrobiła na mnie promocja imprezy Wrocław Non Stop. Akcję promocyjną rozpoczęto na około 150 dni przed właściwą imprezą. Wszystko było doskonale zaplanowane, zwłaszcza w stosunku do mediów. Jednym z ciekawszych elementów tej promocji było rozesłanie do dziennikarzy małych czekoladek o różnych dziwnych smakach i haśle "ten smak Cię zaskoczy". Profesjonalna firma zatrudniona do tego fantastyczne wywiązała się z zadania promując Wrocław.
A teraz pomyślcie co by było u nas - kilka plakatów na krzyż, poinformowanie mediów 2 dni przed imprezą i jeszcze wielka euforia Urzędu Miasta, że zorganizowali imprezę.
al-lach - Pią Gru 07, 2007 1:09 pm
I tu jest miejsce na działania uświadamiające jakimi może zająć się Nowy Rzeszów, trzeba jakoś uświadamiać społeczeństwo. Na władze nie ma co liczyć, więc musimy liczyć na siebie to forum czyta wielu młodych pomysłowych ludzi i od tego musimy zacząć. Musimy zacząć wykorzystywać nasze pomysły i nasz zapał. Myślę, że może nam się udać.
pixeolo - Pią Gru 07, 2007 2:45 pm
al-lach, święta prawda, pracę u podstaw należy rozpocząć od edukacji. Jakkolwiek banalnie to brzmi, to naprawdę najważniejsze...
al-lach - Pią Gru 07, 2007 2:55 pm
Tylko obawiam się, że jeżeli nie weźmiemy się do tego wszyscy albo jakaś zdecydowana grupa to wyjdziemy na takich Wokulskich czy Judymów nikt nas nie zauważy i efektu też żadnego nie będzie.
voy - Pią Gru 07, 2007 3:05 pm
Na razie media o tym zaczynają mówić - to już znak, że najwyższy czas na szeroką i wielowątkową rozmowę o mieście i jego przyszłości.
Mnie osobiście najbardziej denerwuje podejście niektórych, w stylu "co chcesz od władz, miasto pięknieje w oczach, są co chwile remontowane kamienice". Remontowane kamienice nie są miarą rozwoju, tylko organizacją miasta. Rozwój będzie wtedy, gdy w głowach mieszkańców zajdą korzystne zmiany.
al-lach - Pią Gru 07, 2007 3:25 pm
Dla mnie kwintesencją niezrozumienia sprawy przez urzędników jest stwarzanie problemów i opieszałość w stosunku do Muzeum Dobranocek to naprawdę byłoby coś, czym moglibyśmy się pochwalić, a tu nic. Nie wiem w jaki sposób można zmusić ich do jakichś konkretnych działań, ale cóż jak widać problemów jest wiele.
gRZEsiek - Pią Gru 07, 2007 10:17 pm
Moim zdaniem muzeum dobranocek to jest poprostu hicior. Jeśli to nie wypali szybko to poprostu zmarnujemy szansę podana na talerzu.
al-lach - Sob Gru 08, 2007 10:59 pm
Kolejny artykuł na temat promocji miast Polski znowu daje dużo do myślenia, co my możemy promować
http://miasta.gazeta.pl/r...62,4743204.html
voy - Pon Gru 10, 2007 7:59 pm
Kiedyś na forum skyscrapercity.com w polskiej sekcji ktoś tworzył temat o skojarzeniach dotyczących miast wojewódzkich w Polsce. Ponieważ wpisów było bardzo dużo, postanowiłem wyodrębnić z nich skojarzenia o Rzeszowie. Zgromadziłem skojarzenia z ponad 250 postów.
Wnioski są następujące:
Nic, nie byłem, nie wiem, nie mam pojęcia. Ponad 40 osobom Rzeszów nie kojarzył się absolutnie z niczym. Jeżeli miłośnicy miast, przestrzeni, architektury w sporej części nie mają konkretnego skojarzenia o Rzeszowie, to co dopiero zwykły "zjadacz chleba" spoza regionu.
Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Pierwsze konkretne skojarzenie - 24 osoby z tym skojarzyły miasto, pisząc "dwuznaczny pomnik w centrum miasta", "wielka ci**". Siła oddziaływania symbolu jest duża, trzeba się nim przy okazji zająć i wyeksponować.
Międzynarodowe lotnisko Jasionka jest ogólnie znane, gdyż skojarzyło je 17 osób. Na samym lotnisku marki sobie nie wyrobimy, zresztą o tym mówili specjaliści zgromadzeni na ostatniej konferencji (co oczywiście nie podważa jego kluczowej roli w rozwoju).
Dolina lotnicza i ośrodek szkolenia pilotów jest kojarzony w kraju z Rzeszowem, bo 13 osób wyraźnie wskazało dolinę lotniczą jako pierwsze skojarzenie. Warto przy okazji promować wysokie technologie lotnicze obecne w naszym regionie.
Stal Rzeszów i Resovia - 11 osób. Może sport to kierunek, na którym może oprzeć się promocja miasta? Mamy się czym pochwalić nawet pomimo porażek promocyjnych w tym kierunku.
"Za górami, za lasami", "daleko" - 11 osób. Peryferyjne położenie Rzeszowa powoduje, że z niektórych miejsc jest faktycznie daleko; dobra promocja i zaznajomienie reszty Polski z naszymi zaletami przybliży nasze miasto.
Czystość, estetyka, porządek; tak Rzeszów pozytywnie kojarzy się 8 osobom. Konsekwencja i dobre działania Urzędu Miasta, rozgłos (m.in. w Łodzi) przyczyniły się do tego. Nie można na tym opierać działań promocyjnych, bo niedługo co drugie miasto będzie miało odremontowane centra tak jak dziś Rzeszów.
"Blisko w Bieszczady", "Bieszczady"(7 osób), czyli tak, jak ludzie jeżdzą do Szczecina "nad morze". Nawiązanie do Rzeszowa niewielkie, bo przez Rzeszów się tylko przejeżdża.
Wschód i "ściana wschodnia" - 7 osób. Ten ostatnio jest ostatnio niezwykle popularny we współczesnej terminologii, co dotknęło także podkarpacie i Rzeszów. Zdecydowanie trzeba z tym walczyć.
Inne skojarzenia to m.in Polska B, blokowiska, przyłączanie wiosek, nuda, ambicje. Większość jak widać jest negatywnych.
Jak widać władze będą miały naprawdę dużo roboty w stworzeniu pozytywnego wizerunku Rzeszowa. Miasto musi się zacząć z czymś jednoznacznie kojarzyć, i to pozytywnie. Teraz, gdy przed miastem stoi szansa jako takiego rozwoju, jest to szczególnie istotne.
Mikael - Pon Gru 10, 2007 8:47 pm
A może sami mieszkańcy zaczęliby coś robić a nie tylko narzekać. Ja np napisałem projekt o Rzeszowie dla stowarzyszenia w którym działam, który przeszedł i byliśmy z delegacją w Warszawie przedstawiając miasto ponad 100 osobom. Wkrótce w ramach tego projektu zrealizujemy działania promujące miasto, oczywiście w miarę mozliwości i budżetu (24 tys.) ale to zawsze jakaś aktywność. To dopiero poczatek naszych działań w tym zakresie, na przyszły rok planujemy też promujące miasto wymiany z młodzieżą z innych krajów, aktywizację młodych ludzi z regionu i promocję Rzeszowa w tym środowisku itd. Oczywiście nie korzystamy z pomocy Urzedu Miasta i nawet się o nią nie zwracaliśmy, bo wiadomo jak traktuje się takie inicjatywy (przykład Muzeum Dobranocek). Ale można działać samemu i dużo zrobić. Trzeba tylko chcieć
marqez - Pon Gru 10, 2007 8:55 pm
Mikael, a Urząd Miasta za co dostaje pieniądze?
Owszem, mieszkańcy także powinni promować miasto, ale przede wszystkim jest to obowiązek władzy.
al-lach - Wto Gru 11, 2007 12:07 am
I to prawda i to prawda, ale w tym przypadku zgodzę się z Mikaelem, jakoś władze się nie kwapią by wyjść do ludzi, ale jak najbardziej jest to obowiązek władz tylko w tym problem, że władze nie wiele robią, więc musimy sobie sami radzić.
al-lach - Sob Gru 15, 2007 5:27 pm
Są chętni tylko jakoś wiary nam brakuje w siebie, poza tym myślę, że jak coś razem zaczniemy działać znajdzie się więcej chętnych tylko musi ktoś poprowadzić
MWiniarski - Nie Gru 16, 2007 11:17 am
Ja jestem chetny do jakichkolwiek dzialan, pod warunkiem ze beda konkretne - piszemy biznes plan (o ile mozna mowic w tym wypadku o BP), poprostu - konkretne dzialania, poprate odpowiednim planem, bo sytuacja wymaga interwencji, wladza najwyrazniej zbyt slabo decyduje sie na jakiekolwiek dzialania poprawiajace wyglad miasta na tle innych konkurentow w walce o tytul interesujacego miasta.
al-lach - Nie Gru 16, 2007 2:47 pm
Trzeba o tym pogadać i ustalić zebrać się przedstawić pomysły, bo od tego pasowałoby zacząć na razie, tak się zbieramy i nic wychodzi a musimy podjąć inicjatywę, jutro postaram się przedstawić moje pomysły.
Mikael - Nie Gru 16, 2007 6:27 pm
Można pomyśleć o zorganizowaniu galerii fotografii, kina niezależnego albo jakiegoś ośrodka kultury alternatywnej. Na takie inicjatywy można dostać dofinansowanie z programów UE (np. Kultura). Przecież cholera mamy te 60 tys. studentów, nie wierzę że nikt by się tym nie interesowal. Oczywiście nie od razu ale przygotować coś takiego, napisać wnioski i w 2009 roku wystartować, to chyba nieglupi pomysl.
pixeolo - Nie Gru 16, 2007 6:40 pm
Jest jeszcze kasa na rewitalizację (ponad 5% środków na 2007-13) z tego można coś konkretnego wybudować.
al-lach - Nie Gru 16, 2007 6:51 pm
Ja myślałem o cyklu edukacyjnym również, np. na polibudzie, bo tam chyba ludzi najwięcej w temacie i może ich to w jakiś sposób zainteresować. Np. kilku specjalistów urbanistyki i architektury i myślę, że są szanse na powodzenie tego typu szkoleń dowiem się tylko dokładnie z jakiego to programu, bo nie pamiętam. Oczywiście można by próbować, np. z fundacji, które zajmują sie tego typu działaniami, nie mowię oczywiście o promocji i architekturze tylko o szkoleniach, które można by podciągnąć pod uświadamianie społeczeństwa.
Mikael - Nie Gru 16, 2007 7:09 pm
Mam propozycję aby opracować ambitny plan stworzenia takiego alternatywnego ośrodka kulturalnego. Z programów można dostać kasę na wynajem pomieszczeń, rozmaite dzialania i nawet wynagrodzenia. Móglby sie miescic w jakims klimatycznym ale malo znanym miejscu Rzeszowa (mam na mysli, że nie na rynku lub deptaku). Gdyby to rozkręcić, potem mogloby samo dzialać (można polączyć to z kawiarnią/pubem). Myślę, że jest to jakaś nisza w tym mieście...
al-lach - Pon Gru 17, 2007 1:17 am
Mam obawy, że plan może okazać się zbyt ambitny, jak na początek. Choć nie twierdzę, że nie jest dobry. Jest to propozycja niesamowicie absorbująca i czasochłonna choć oczywiście wykonalna.
Chyba rzeczywiście najlepiej będzie podciągnąć pod kategorię kultura, ale nie wiem jak by to miało wyglądać, bo my musimy walczyć o przyjazną przestrzeń
looky - Sro Gru 19, 2007 8:41 pm
Promocja Rzeszowa - miasta jak z bajki
Zdjęcia rzeszowskich budynków skomponowane ze znanymi bohaterami dobranocek. To kolejny pomysł na promocję stolicy Podkarpacia.
Takie plakaty pozwoliłyby na wypromowanie Rzeszowa - miasta jak z bajki. Tak twierdzą pomysłodawcy proponowanej kampanii, Wojciech Jama i Paweł Pasterz.
- W Rzeszowie jest prawdopodobnie największa w tej części Europy kolekcja postaci z dobranocek PRL-u -mówi Paweł Pasterz. - Dlaczego więc Rzeszów nie może być kojarzony jako miasto, gdzie bohaterom dobranocek żyje się bardzo dobrze? Na naszych plakatach pokazaliśmy, że Rzeszów może wyglądać jak z bajki.
Pozytywne skojarzenia
Na taki pomysł promocji miasta wpadł kilka dni temu wspólnie z Wojciechem Jamą. To właściciel zbioru lalek z dobranocek czasów PRL-u. Wszystkie trafią do Muzeum, które ma powstać w Rzeszowie.
- Bohaterowie dobranocek kojarzą się wszystkim z czasami dzieciństwa. Wszyscy najczęściej wspominamy je miło. Plakaty z bajkowym ujęciem miasta będą się więc kojarzyły pozytywnie. Jest to też fajna rzecz na produkt turystyczny -przekonuje Wojciech Jama.
Rzutnik Bajka na każdym plakacie
Zaprojektowanych jest już ok. 10 plakatów. Każdy różni się pejzażem i bohaterem bajki. Stałym elementem pozostaje klasyczny rzutnik "Bajka”. Tym bardziej wymowne jest hasło na plakatach: "Rzeszów - miasto jak z bajki".
- Mamy tu prawie bajkową scenografię i budowle, na tle których stoją bajkowi bohaterowie - dodają autorzy pomysłu.
Teraz pracują nad ekskluzywnym wydawnictwem. Mają być w nim sfotografowane wszystkie eksponaty, które znajdą się w Muzeum Dobranocek. Będzie to pierwszy polski album, poświęcony przedmiotom związanym z dobranockami. Ma być dostępny w całej Europie. Premiera albumy zapowiadana jest wiosną.
Małgorzata Motor

Sam nie wiem co o tym myśleć... ale będę na NIE. Poki co nie mamy Muzeum Dobranocek i wogole nie wiadomo czy w koncu powstanie. Dlaczego miasto ma sie kojarzyc z misiami? Nie wpadłbym na to. To promocja dobra dla Bieska-Białej ale nie dla Rzeszowa.
Kamil - Sro Gru 19, 2007 8:49 pm
Ten plakat jest beznadziejny, lepsze byłoby same foto. Wg mnie naszym najmocniejszym punktem jest lotnictwo. Prosty skrót myślowy:
Lotnictwo -> samoloty -> skrzydła -> Anioły, ptactwo (niekoniecznie z H5N1) ->wolność
Sądzę, że warto to wykorzystać. Może coś zorganizujemy (jakiś konkurs) na najlepsze hasło na forum. Póki co ograniczamy się do krytyki, więc niech będzie chociaż konstruktywna
klient - Sro Gru 19, 2007 9:35 pm
Każda promocja dla miasta jest dobra, miasto miało darmowe bilbordy i co ... przepdały bo nie byo pomysło jak wykorzystac, wiec skoro teraz jest okazja na promocje to trzeba ja wykorzystac ale wczesniej nieco jeszcze dopracowac szczegóły.
Tylko żeby wpierw powstało to muzeum bo my to widze od dachu zaczynamy te reklame
voy - Sro Gru 19, 2007 10:03 pm
Póki nie ma muzeum, z którym się tak strasznie ociągają, to nie ma co wykorzystywać tego pomysłu. To by było dobre, jakby to wykorzystać po otwarciu muzeum.
darecki - Czw Gru 20, 2007 10:23 am
to zalezy do kogo reklama ma trafic, bo jezeli miasto chce przyciagnac inwestorow za pomoca misiow z PRLu to raczej jak na miasto wojewodzkie dosc kontrowersyjny pomysl. z drugiej strony kazda szansa na pozyskanie kapitalu i promocje miasta jest dobra - nie wazne jak sie o nas mowi byle duzo ;]
no i przychylam sie do pomyslu kamila - lotnictwo - w ta strone powinnismy ciagnac jak najwieciej . mamy szanse i warunki trzeba z nich korzystac
looky - Czw Gru 20, 2007 5:10 pm



andree - Czw Gru 20, 2007 9:43 pm
Wg mnie kiszka, początkujący grafik jest w stanie zrobić coś lepszego.
klucha - Pią Maj 16, 2008 2:51 am
Myślę, że mimo wszystko trochę za bardzo się przejmujemy tym lotnictwem. Za kilkanaście lat byle miasto w Polsce będzie miało lotnisko i nasza cudowna Jasionka przestanie być czymś wyjątkowym... A przemysł lotniczy? No nie oszukujmy się ale czy kogokolwiek zachęci do odwiedzenia naszego miasta fakt, że stoi tu parę fabryk cośtam produkujących?
pixeolo - Sro Cze 04, 2008 6:01 pm







pixeolo - Pon Cze 09, 2008 7:15 pm
Nie wiedziałem gdzie wkleić, chyba powinniśmy skleić promocyjne wątki.
Poznańska firma Public Profits wygrała przetarg na opracowanie strategii marki i promocji Rzeszowa. Ma na to czas do końca października.
Zakończył się wreszcie długo oczekiwany przetarg na wyłonienie zewnętrznej firmy, która wykona dla stolicy województwa strategię marki i promocji miasta - drogowskazu, który ma miastu pokazać, którędy i jak iść, by stało się o nim głośno, by było kojarzone. Do przetargu stanęło pięć firm, do drugiego etapu zostały dopuszczone cztery.
W pierwszym etapie brane były pod uwagę kompetencje firm i ich doświadczenie. Warunkiem było opracowanie przez oferenta co najmniej jednego dokumentu dotyczącego strategii marki i promocji miasta. Do drugiego etapu dopuszczone zostały cztery firmy. - Na tym etapie o tym, która z nich zwycięży, decydowała cena - mówi Mariusz Sidor, dyrektor wydziału promocji, kultury i sportu w urzędzie miasta.
Zwyciężyła firma Public Profits z Poznania. Zobowiązała się opracować ten dokument dla Rzeszowa za 78,2 tys. zł. Najdroższa oferta wynosiła 292,8 tys. zł.
Firma Public Profits to agencja badawczo-doradcza. Ma na koncie dokument dotyczący strategii promocji Kielc, który powstał w 2006 roku. - W tym materiale były też elementy marki miejskiej. Najwięcej jednak strategii marek opracowywaliśmy dla firm - mówi Anna Zakrzewska, dyrektorka ds. badań w Public Profits.
Dla Kielc firma Public Profits opracowała strategię za 48 tys. zł. Autorzy podpowiadali w niej, co powinno zrobić miasto, by wypromować markę Kielc. Przedstawili m.in. listę trzech inwestycji, które byłyby najbardziej rozpoznawalne. W grę wchodziła budowa wieży widokowej o nowoczesnej konstrukcji, z której można by podziwiać panoramę Gór Świętokrzyskich. Mógł być to także aquapark, w którym można by nurkować głębinowo, albo land art - budowla, w której prezentowana byłaby sztuka i która miałaby jednocześnie np. tor saneczkowy.
W Kielcach żadna z tych propozycji nie została zrealizowana.
- Zanim opracujemy markę i strategię miasta Rzeszowa, przeprowadzimy u was badania i konsultacje społeczne - zapowiada dyrektor Zakrzewska.
Strategia marki Rzeszowa ma być gotowa do końca października.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
1 sprawa- cena. Przełoży się wprost na jakość dokumentu, rzetelne badania, ankiety kosztują niestety dużo. Niska cena= niska jakość strategii. Mam wrażenie, że strategia będzie dla picu, żeby się media odczepiły od tematu.
2. Ta firma nie zajmuje się marketingiem miejsc. Jeśli będą doradzać Rzeszowowi jak Kielcom, to serdecznie współczuje naszemu miastu. Dodatkowo, 2 kampanie prowadzone po 2006 w Kielcach (don't give up You're in Kielce oraz Join Kielce & Win (tekst powyżej) są wymieniane wśród NAJGORSZYCH kampanii miast!
Nie chcę znowu zrzędzić, ale widzę, że miasto dalej nie kuma wartości promocji i wszelkie działania mają na celu pozorny ruch w temacie a nie realny wzrost wartości marki miasta.
klucha - Pon Cze 09, 2008 7:24 pm
Szkoda słów. Widać, że dla nich cała ta promocja to jakaś zbędna pierdoła, którą trzeba załatwić najniższym kosztem co by się ludziska nie czepiali.
Żeby skutecznie wypromować takie miasto jak Rzeszów, w którym, nie oszukujmy się, zbyt wiele do zdatnego do promowania nie ma, trzeba jakichś specjalistów najwyższej klasy. EH, jak zwykle.
Słyszeliście kiedyś o jakiejś promocji Kielc? Bo ja o Kielcach wiem tyle, że są w Górach Świętokrzyskich, że wyglądają wstrętnie jak się przez nie przejeżdża, że Liroy jest stamtąd... I to by chyba było na tyle. Poszedłbym o zakład, że nawet nasze pogardzane miasto kojarzy się ludziom z zewnątrz lepiej niż Kielce.
pixeolo - Pon Cze 09, 2008 7:56 pm
działali też w Gdańsku:
Skandal Informacji Miejskiej
System Informacji Miejskiej miał być chlubą Gdańska. Kosztował do tej pory 300 tysięcy złotych. Niestety, tabliczki wystawiły miasto na pośmiewisko. W niemieckich tłumaczeniach są błędy.
Niektóre z nich są kardynalne - twierdzi prawnik Konrad Kwarta, który od dwudziestu lat mieszka w Niemczech. - To tak, jakby Ratusz Głównego Miasta, pisany po niemiecku, przetłumaczono po polsku "Ratósz Głuwnego Miasta". Jeśli Niemiec przeczyta na przykład informację o pomniku Poległych Stoczniowców, dowie się, że został on wystawiony ku czci... "tysiąca dziewięciuset siedemdziesięciu poległych stoczniowców". Myślę, że takie miasto jak Gdańsk, fundując turystom atrakcje, powinno się bardziej przyłożyć do jakości.
"Dziennik Bałtycki" otrzymał analizę znalezionych błędów. O niezależną opinię poprosiliśmy Biuro Tłumaczeń Babel S.C. w Sopocie. Tamtejszy tłumacz od razu dopatrzył się błędów. Są to również literówki i niepoprawne formy gramatyczne.
Felerne tabliczki wykonała na zlecenie miasta poznańska firma Public Profits. Osoby odpowiedzialnej nie było wczoraj w pracy. Będzie osiągalna w
White Tigger - Pon Cze 09, 2008 8:06 pm
Ja po prostu płaczę ze wzruszenia... Jakże jestem wdzięczny miastu, że oszczędza pieniądze, które są z naszych podatków... Ale gdzie jest k... odpowiedzialność za marnotrawstwo i wydawanie pieniędzy w błoto?!
klucha - Pon Cze 09, 2008 8:21 pm
I to jest ta chwila w której stowarzyszenie mogłoby dużo zdziałać. Nagłośnić sprawę, zrobić aferę, może dałoby się ten przetarg jeszcze odwołać?
voy - Pon Cze 09, 2008 8:35 pm
No to znów będzie kompromitacja. O promocji w Kielcach słyszałem tylko w jednym kontekście - tych beznadziejnych, dennych haseł.
andree - Pon Cze 09, 2008 10:49 pm
"Spokojnie jestes w Kielcach" jelsi to ich hasło to ja dziekuję za taką promocję.
Powiem szczerze, że jakoś specjalnie nie ujęła mnie kampania żadnego miasta polskiego. Za najlepszą uważam Krakowską, a za najskuteczniejszą Wrocławską ale haslo "Krakow nigdy nie zasypia" (czy jakos tak) jest ewidentnie zerzniete od popularnego hasła NYC uzytego w wielu kampaniach od wielu lat.
pixeolo - Pon Cze 09, 2008 10:55 pm
"W Krakowie nie ma czasu na sen". Kraków ściąga ok 8 mln turystów rocznie, więc hasło działa
p.s w zasadzie nie hasło co cała machina promocji
pixeolo - Pon Wrz 29, 2008 9:45 pm
UWAGA:
Szanowni Państwo !
Tak jak obiecałem, zapraszam na spotkanie z przedstawicielami Agencji Public Profits, pracującej nad Strategią Marki Rzeszów i Programem Promocji Rzeszowa.
Agencja zakończyła badania i pragnie przedstawić publicznie ich wyniki. Będzie to okazja do dyskusji nad projektem przygotowywanych dokumentów, które do końca października powinny zostać złożone w Urzędzie, a do końca listopada poddane do akceptacji Radzie Miasta.
Konferenacja daje szanse tym, którzy chcą wyrazic swoje uwagi i mieć realny wpływ na końcowe efekty pracy nad najważniejszymi dokumentami dla promocji Rzeszowa.
Spotkanie odbedzie się 1 października w Sali Sesyjnej rzeszowskiego Ratusza. Początek g. 14.00
Zapraszam
Znalezione na GoldenLine, post pana Mariusza Sidora,
http://www.goldenline.pl/grupa/rzeszow
gRZEsiek - Pon Wrz 29, 2008 10:51 pm
Godzina 14.00 - no to było miło, bo ja pracuję do 16:00 i chyba większość ludzi podobnie...
pixeolo - Pon Wrz 29, 2008 10:54 pm
Dziwna pora, to prawda;
- Studenci na inauguracji roku
- uczniowie na lekcjach
- reszta zainteresowanych w pracy.
Potencjalnie mogą przyjść emeryci, bezrobotni i ... (bez obrazy, Wy będziecie w pracy) dziennikarze.
letowniak - Pon Wrz 29, 2008 11:32 pm
No to pozamiatane...chętnie bym poszedł i zobaczył co wymyślili.
fangorbsg - Wto Wrz 30, 2008 8:18 am
A ja pójdę
Aero - Wto Wrz 30, 2008 6:51 pm
Może też się wybiore
voy - Wto Wrz 30, 2008 11:57 pm
13:45 pod studnią zbiórka
voy - Sro Paź 01, 2008 7:51 pm
Spotkanie w sprawie marki miasta trwało 2 godziny. W tym czasie przedstawiciel firmy Public Profits pokazywał na rzutniku i omawiał strategię naszej marki. Generalnie najlepiej to byłoby omówić na przedstawionym pliku z Power Pointa, może na dniach się go uzyska. Raport potwierdził wiele rzeczy, które dotychczas obijały się wśród wskazówek co bardziej zorientowanych i trzeźwo myślących. Na przykład zaleta Rzeszowa to czystość i odremontowane elewacje (sam przedstawiciel mówił, że jego Poznań mimo że jest kojarzony z porządkiem estetyką, to i tak daleko mu do Rzeszowa, miasta nowych elewacji). Ale było wyraźne zaznaczenie, że nie można tego użyć jako wyróżnika marki, gdyż coraz więcej miast ma odremontowane, czyste centra, a na zachodzie to w ogóle wszystkie. Najważniejsze dla Rzeszowa jest to, by się skupić na zaletach, gdzie nie ma konkurencji. Głównie poruszano temat, co zrozumiałe, doliny lotniczej. Wskazywano też zaletę w postaci uczelni, ale bardziej do obrania kierunkowego rozwoju sytuacji - tworzenie specjalizacji i kierunków pod lotnictwo i innowacyjny przemysł. Pokazywano też na co trzeba uważać. Za przykład służyła ekologiczna żywność. Sama w sobie oparta na wysokich technologiach, ale zagrażająca wizerunkowi miasta, tworzenia z niego niechcący, że tak ujmę, wiochy poprzez pewne skojarzenia. W trakcie omówienia puszczono dziesięciominutowy filmik, którym zapytano różnych rzeszowian o miasto np. za co kto lubi Rzeszów. Mieszkańcy wiedzą sporo o swoim mieście, o jego charakterze, o dolinie lotniczej. Prawie że na początku zestawiono Rzeszów z potencjalnymi konkurentami, czyli Kielcami i Lublinem. Było to jakieś enigmatyczne porównanie wg jakiejś skali punktowej w różnych płaszczyznach, miejscami zaskakujące (potencjał(?) turystyczny i kulturalny Lublina został sklasyfikowany ciut niżej niż Kielc!). Czasem były też takie niejasności, które się ze sobą gryzły, ale to szczegóły. Najlepiej, tak jak mówiłem, mieć dostęp do pliku z prezentacji, gdzie wszystko jest ładnie wypisane i wyszczególnione. Po podsumowaniu przez przedstawicieli agencji rozpoczęła się dyskusja, w której uczestniczyli radni i kompetentne osoby. Na wielką pochwałę zasługuje wypowiedź p. Kaszuby. Dał on bardzo celną i ważną uwagę dotyczącą doliny lotniczej. Podkreślił on, że istnienie technopolis nie wyróżni nas z tłumu, gdyż każde miasto z porządnym lotniskiem jakieś tam technopolis ma. Ale gdyby Rzeszów nazwać "capital" (stolicą) technologii lotniczej, to byłoby to ogromne wyróżnienie. Technopolis jest tysiące, a stolic nie jest tak wiele, stąd ten szczegół jest bardzo istotny dla zainteresowania potencjalnych inwestorów, osób w biznesie. Kaszuba często operował językiem angielskim w określeniach, ale miał powody w zobrazowaniu sprawy. Dalej świetnie odniósł się do całej doliny lotniczej i zależności Rzeszowa a doliną. Rzeszów - stolica doliny lotniczej, aviation valley (valley = value, wskazał że tak trzeba celować), a zakłady o dużym potencjale z regionu uczynić "wings" (skrzydłami) w stosunku do "capital". I to już nas w świecie rozróżni podkreśli ogromną wagę Rzeszowa jako stolicy doliny lotniczej w stosunku np. do Świdnika, gdzie jest zagrożenie, że nas wykiwają.
Mam nadzieję, że Public Profits udostępni nam pps z całym założeniem, gdyż nie sposób było wszystko spamiętać i teraz tu wypisać po kolei.
pixeolo - Sro Paź 01, 2008 8:00 pm
Ciekawe, czyli to tylko raport otwarcia, kierunków strategii jako takiej jeszcze nie ma. Jestem ciekaw reakcji władz kiedy dowiedzą się, że wyremontowane elewacje robią coraz mniejsze wrażenie W zasadzie gdyby nie inicjatywa Doliny Lotniczej, mielibyśmy bardzo mało do zaoferowania.
Nie mogę się zgodzić z niebezpieczeństwem promocji zdrowej żywności. O ile faktycznie w podkarpackim wykonaniu może trącić wiochą, o tyle "organic food" czy "fair trade" robi inne wrażenie. Z resztą ruch fair trade, przenoszony na przemysł będzie coraz bardziej popularny i uważam, że Rzeszów mógłby to w ramach małego filaru swojej promocji wykorzystać. Czy cały raport kieruje uwagę na studentów i dolinę lotniczą? To mówiliśmy za darmo, kilka miesięcy temu
andree - Sro Paź 01, 2008 8:45 pm
Z tą żywnością chodzi o efekt pierwszych skojarzeń. Zdrowa żywność to przede wszystkim żywność, a gdzie się "robi" żywność? Na wsi.
Rzeszów jako producent żywności nasuwałby ewidentnie agrarne skojarzenia.
Wg mnie akcent na Rzeszów - stolica przemysłu lotniczego jest bardzo dobrym pomysłem z tym, że pobocznie ciągle powinniśmy wspominać także o innych nowoczesnych technologiach aby przeciętny Kowalski zapytany o polską stolicę nowych technologii wymienił także Rzeszów. Ale oczywiście prym powinny wieść skojarzenia lotnicze. Oceniłbym to w udziale procentowym powiedzmy 70% dla lotnictwa do 30% dla pozostałych nowych technologii.
Jest jedno małe "ale". Już na pierwszy rzut oka można zapytać co to za stolica lotnictwa bez porządnego lotniska, skoro nie ma muzeum lotnictwa, a imprezy lotnicze też odbywają się zupelnie gdzie indziej.
Jeszcze rok temu Urząd Miasta zapowiadał hucznie, że w 2008 zorganizują w Jasionce pokazy lotnicze, a teraz cisza.
White Tigger - Sro Paź 01, 2008 8:47 pm
Czy cały raport kieruje uwagę na studentów i dolinę lotniczą? To mówiliśmy za darmo, kilka miesięcy temu
A kto lepiej zna miasto od jego mieszkańców? Przecież "Ci z zewnątrz" nas pytali, co uważamy za najbardziej rozpoznawalne elementy, różniące nas od innych miast. Taki efekt był do przewidzenia. W Kielcach poszło im słabo (dostali sporą dawkę krytyki za efekty pracy), ale jednak zaproponowali coś nowego. A tutaj tylko powiedzieli, że idziemy w dobrym kierunku... Szkoda kasy...
pixeolo - Sro Paź 01, 2008 8:58 pm
andree,
No właśnie, stolica przemysłu lotniczego bez terminalu na lotnisku, Muzeum Lotnictwa budowane jest w Krakowie itp.
Półmetek prac nad marką Rzeszowa. Lotnictwo?
Artur Gernand
2008-10-01, ostatnia aktualizacja 2008-10-01 20:03
Rolnictwo ekologiczne? Raczej nie. Może turystyka, Bieszczady? Też odpada. Strategię marki i promocję Rzeszowa należy oprzeć na lotnictwie, wysokich technologiach, ośrodku akademickim lub na Polonii.
Do takich wniosków doszli przedstawiciele firmy Public Profits z Poznania, która dla stolicy Podkarpacia opracowuje Strategię Marki Rzeszów i Program Promocji Miasta Rzeszowa na lata 2009-2013. Prace nad tymi dokumentami są właśnie na półmetku. Wczoraj w ratuszu zaprezentowano wstępne rezultaty badań, które firma przeprowadziła w Rzeszowie. Polegały one przede wszystkim na rozmowach z 80 mieszkańcami miasta, a także na wywiadach z tzw. liderami opinii, czyli m.in. przedstawicielami lokalnego biznesu, mediów oraz uczelni. Wywiady z mieszkańcami, którzy byli przepytywani na rynku, targowisku i parkingu przed galerią handlową, złożyły się na blisko piętnastominutowy film o naszym mieście. Wczoraj był pokazywany w ratuszu.
Na podstawie zebranych opinii firma nakreśliła wizerunek miasta, z jego mocnymi i słabymi stronami. Do tych pierwszych zaliczono m.in. centrum przemysłu lotniczego, relatywnie silny ośrodek akademicki, czystość i ład estetyczny, a także autorytet i popularność prezydenta miasta.
Do słabych stron naszego miasta ankietowani zaliczyli m.in. brak spójnej, długofalowej polityki rozwoju Rzeszowa, brak ładu przestrzennego oraz niedostateczną liczbę atrakcji kulturalnych.
Na podstawie zgromadzonego materiału przedstawiciele firmy Public Profits określili cztery kierunki, w których powinna zmierzać polityka promocyjna miasta, wyznaczyli także te, których miasto powinno się raczej wystrzegać. Do tych ostatnich zaliczyli m.in. produkcję żywności ekologicznej czy turystykę. - M.in. ze względu na niewielką liczbę wyrazistych atrakcji turystycznych, które są w Rzeszowie - uważa prof. Rafał Drozdowski, socjolog, prezes agencji Public Profits.
Według przedstawicieli agencji, tworząc markę Rzeszowa, należy oprzeć się przede wszystkim na tradycjach lotniczych miasta. Drugi kierunek to wysokie technologie. - Rzeszów, jako stolica polskiej gospodarki innowacyjnej - mówił Drozdowski. Kolejny to ośrodek akademicki. - Z tym że chodzi o ośrodek wyspecjalizowany w unikalnych kierunkach kształcenia. Posłużę się przykładem: na większości uczelni jest kierunek psychologia. Dlaczego w Rzeszowie, mieście z tradycjami lotniczymi, nie można stworzyć np. psychologii lotnictwa? - proponował prof. Drozdowski. Ostatni kierunek wskazany przez firmę z Poznania ma związek z cyklicznie odbywającym się w Rzeszowie festiwalem zespołów polonijnych. - Są tutaj takie tradycje, dlaczego więc Rzeszów nie mógłby stać się centrum badań nad Polonią i migracjami? - zastanawiał się szef Public Profits.
Wszystkie zaprezentowane wczoraj kierunki są punktem wyjścia do konkretnych rozwiązań związanych z marką i strategią promocji, które firma Public Profits ma przedstawić do końca października. Czy idą w dobrym kierunku? Zdaniem Krzysztofa Kaszuby, rektora rzeszowskiej Wyższej Szkoły Zarządzania, stawianie na lotnictwo to dobry wybór. - Ważne jest jednak to, aby podkreślić, że Rzeszów jest stolicą polskiego lotnictwa. Miast, które mają tradycje związane z tym przemysłem, jest wiele, choćby Świdnik czy Mielec. Na tę stolicę musi być postawiony mocny akcent - radził Kaszuba. Radnemu Jackowi Kiczkowi z kolei w prezentowanych wynikach badań zabrakło opinii o tym, jak postrzegany jest Rzeszów na zewnątrz. - To jak my, mieszkańcy, widzimy nasze miasto, wiadomo. Ciekaw jestem jednak zdania ludzi z innych miast - mówił Kiczek. Dr Tomasz Soliński, specjalista ds. PR z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, pytał przedstawicieli Public Profits, jakie konkretnie mają pomysły na wypromowanie akademickości Rzeszowa oraz jego tradycji lotniczych. - Konkrety zaprezentujemy do końca października - zapowiedzieli autorzy strategi marki i promocji Rzeszowa.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
Niestety, jeśli oferta kulturalna Rzeszowa nie poprawi się, to nie wydaję mi się abym wrócił do miasta po studiach... Trochę mi szkoda, ale coraz częściej o tym myślę. Przeraża mnie wizja polonijno-ludowych imprez co tydzień...
Moim zdaniem Rzeszów powinien postawić na rozrywkę alternatywną, niszową i na wysokim poziomie, małe ale międzynarodowe festiwale oraz jedną imprezę masową.
Nie chcę krytykować raportu Public Profits, ale to co teraz wyczytałem to są oczywiste banały. Wydawało mi się, że za 70 000 można znaleźć bardziej subtelne USP.
pixeolo - Sro Paź 01, 2008 10:18 pm
Po kilku minutach przemyśleń. W urzędzie powinien pojawić się ktoś (kobieta, mężczyzna) z naprawdę dużymi jajami. Papier przyjmie wszystko i na papierze wszystko pięknie wygląda. O co mi chodzi niech zilustrują obrazki:
Folklor, tradycja:

Folklor, tradycja:

Festiwal offowy:
http://www.festiwaloff.rzeszow.pl/
Festiwal offowy:
http://www.offcamera.com.pl/
Galeria handlowa w centrum:

Galeria handlowa w centrum:

Mam na myśli, że wskazówki mogą być wykorzystane na różne sposoby.
White Tigger - Sro Paź 01, 2008 10:38 pm
Jak ja nie lubię tej strony poznańskiego Starego Browaru... Jakby cały czas była w budowie lub zapomnieli rozebrać rusztowanie...
Ale to co napisałeś ma sens. Tylko że w "mieście" zatrudnia się rodzinę (choćby partyjną), a nie specjalistów...
pixeolo - Sro Paź 01, 2008 10:40 pm
Tygrys, pal licho przykłady o które przytoczyłem, chodzi przede wszystkim o zjawisko jako takie, zasadę.
White Tigger - Sro Paź 01, 2008 10:42 pm
No przecież odniosłem się do zasady Potwierdziłem, że ma to sens i że przy tej władzy to my sobie możemy... obstawiać stołki w piwnicy jakiegoś klubu...
pixeolo - Sro Paź 01, 2008 11:26 pm
Ano, a ja potwierdziłem Twoje potwierdzenie
voy - Nie Paź 05, 2008 8:34 pm
Tak o pomyśle na markę Rzeszowa mówi Krzysztof Kaszuba, rektor WSZ w Rzeszowie.
W środę w ratuszu firma Public Profits zaprezentowała wstępne założenia programu marki i promocji Rzeszowa. Marka ma się oprzeć na czterech elementach: lotnictwie, nowoczesnych technologiach, ośrodku akademickim i na Polonii. Akcent ma zostać postawiony na nowoczesne technologie związane z lotnictwem. Większość czytelników "Gazety" krytykuje ten pomysł. Uważają, że jest wtórny i oklepany.
Krzysztof Kaszuba, rektor Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie:
- Myśląc nad opracowaniem marki Rzeszowa, trzeba się zastanowić nad tym, czym możemy tak naprawdę zainteresować ludzi. Ale nie mieszkańców Podkarpacia ani ludzi z innych miast Polski. Tak naprawdę Rzeszowowi powinno zależeć na zwróceniu uwagi przedstawicieli biznesu zagranicznego. To ich chcemy zainteresować i ściągnąć do nas.
Tymczasem z Rzeszowem kojarzą się i są do wyboru dwie silne, wybijające się sprawy: Dolina Lotnicza i związki z Polonią. Wybór jest jasny. Musimy postawić na Dolinę, Polonia może być dodatkiem, sprawą wykorzystaną przy okazji promocji marki z założeniem, że jest skierowana do zupełnie innego odbiorcy niż zagraniczny biznes.
Przy okazji tworzenia marki powinno nam zależeć na tym, by zmienić niekorzystne dla całego naszego regionu statystyki. Dziś w UE jest 271 regionów. My jesteśmy na 264 pozycji pod względem PKB na mieszkańca. Odpowiednio wykreowana marka powinna nam pomóc wydźwignąć się z tego dołka ekonomicznego. Nie dokonamy tego, jeśli postawimy tylko np. na Polonię. Musimy pokazać Rzeszów jako miasto pozytywne dla biznesu. Dlatego wykreowanie Rzeszowa jako stolicy Doliny Lotniczej - w języku angielskim - The Capital City of Aviation Valley - wydaje się trafnym pomysłem. Jest bardzo uchwytne. Potem w działaniach marketingowych będzie to można także bardzo ładnie wykorzystać. Capital może oznaczać "stolicę" i "kapitał", Valley "dolinę" i "wartość".
A poza tym stolica ma zupełnie większą wartość niż np. zwykłe miasto, a słowem "dolina" możemy zadziałać marketingowo, wciągając jeszcze w naszą promocję Bieszczady.
Dla tych, którzy wątpią w to, czy postawienie na lotnictwo to dobry pomysł, mam jeszcze jeden argument. Dziś dwa najdoskonalsze produkty, którymi posługuje się człowiek, to samolot i komputer. Czy Rzeszów mógłby postawić na informatykę? To prawda, mamy Asseco i cieszymy się z tego, ale stawianie na informatykę w promocji marki to nie jest dobry pomysł. Po prostu informatyka, komputery, firmy informatyczne są wszędzie.
Postawmy na samoloty. Do takiej marki można dodać podróże, turystykę. Będzie przy tym łatwo zdobyć sponsora. Pamiętajmy, wymyślenie marki miasta to dopiero pierwszy naprawdę mały krok. Przed nami cała promocja tego towaru. Szalenie kosztowna. Jeśli zechcemy to zrobić dobrze, profesjonalnie, miasta nie będzie na to stać. Trzeba będzie poszukać sponsora. W Dolinie jest 65 firm. Wśród nich będzie stosunkowo łatwo znaleźć sponsora.
Ale żebyśmy byli zupełnie uczciwi: w tej marce są też zagrożenia. Po pierwsze, coś się może zdarzyć niedobrego w gospodarce i firmy mogą zniknąć z naszego regionu. Ale tu na pocieszenie jest to, że każdy produkt ma swój cykl życia. Marki nie budujemy na stulecie. Myślimy o perspektywie jakichś 20 lat. A w tym czasie, miejmy nadzieję, nic złego z Doliną się nie stanie.
Drugie zagrożenie jest takie, że nie znajdą się pieniądze na wzmocnienie takich działań Doliny, które byłyby związane z kreacją marki. Myślę tu np. o stworzeniu sali pamięci przy WSK, którą można by zwiedzać. Czy umożliwieniu wynajęcia na naszym lotnisku małego samolotu na pół godziny i przelotu turystycznego nad Rzeszowem i okolicami. A takie działania są doskonałym dopełnieniem marki miasta.
not. mb
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
http://miasta.gazeta.pl/r...a_Lotnicza.html
Tak jak mówiłem wcześniej, pan Kaszuba ma najlepsze odniesienie do promocji koncentrując się na podkreśleniu, że Rzeszów to niejako stolica przemysłu lotniczego, doliny lotniczej.
klient - Nie Paź 05, 2008 10:29 pm
oprocz koncepcji pomyslu trzeba usiwadomic ludnosc tego kraju gdzie wogole jest to miasto !
leonardo - Pon Paź 06, 2008 8:24 am
narazie najlepszą promocją Rzeszowa i jego lokalizacji są prognozy pogody w telewizji na mapkach meteo zawsze nas widać
White Tigger - Pon Paź 06, 2008 9:59 am
narazie najlepszą promocją Rzeszowa i jego lokalizacji są prognozy pogody w telewizji na mapkach meteo zawsze nas widać
Jak przeczytałem początek Twojego postu, to myślałem, że chodzi Ci o to, że u nas zwykle najcieplej ostatnimi czasy A Ty tylko o tym, że nas w ogóle widać...
White Tigger - Pon Paź 06, 2008 12:20 pm
Tak a'propos promocji poprzez podkarpacką żywność
Aż trzy PERŁY - główne nagrody w ogólnopolskim konkursie "Nasze Kulinarne Dziedzictwo" zdobyły produkty z Podkarpacia. Doroczny finał konkursu odbył się w Poznaniu podczas Międzynarodowych Targów Hodowli Zwierząt i Rozwoju Obszarów Wiejskich FARMA 2008. Zakład "Taurus" z Pilzna nagrodę odebrał już po raz drugi. W tym roku doceniono walory słynnej już golonki podkarpackiej i zapiekanej kapusty. Rok temu wyróżniono szynkę tradycyjną z tej firmy. "Perłę" za "kiełbasę pradziada"z dodatkiem wątróbki, otrzymała z kolei przetwórnia "Jasiołka " z Dukli. Trzecią Perłę dla Podkarpacia zdobyła Czesława Zawadzka, prowadząca gospodarstwo agroturystyczne w Przychojcu koło Leżajska. Jury zwróciło uwagę na jej nalewkę kresową o nazwie: "żenicha".
Źródło: Polskie Radio Rzeszów
Kultura też rozwija skrzydła:
Ruszyła sprzedaż biletów na spektakle w nowojorskiej Metropolitan Opera. Czy to może obchodzić mieszkańców Podkarpacia? Powinno, bo chodzi o transmisje na żywo ze słynnej MET, które pokażą kina w Rzeszowie i Krośnie. Pierwsza już w październiku.
Metropolitan jest dla miłośników opery niczym Mekka dla muzułmanów. Najsłynniejsza scena operowa świata może konkurować chyba tylko z mediolańską La Scalą. To Amerykanie jednak pierwsi wpadli na pomysł, jak wielokrotnie powiększyć widownię MET. Żeby zobaczyć śpiewaków z najwyższej światowej półki i doskonałe realizacje najsłynniejszych dzieł operowych, nie trzeba jechać do Nowego Jorku. Opera od dwóch lat transmituje na żywo spektakle do Australii, Japonii, Kanady i Europy, m.in. do Niemiec, Czech, Holandii i Austrii. W Polsce szlaki przetarła już Filharmonia Łódzka, która pokazywała nowojorskie spektakle przez cały ubiegły sezon. W tym roku umowę z MET podpisały również trzy polskie kina: Zorza w Rzeszowie, Sokół w Krośnie i Kijów w Krakowie.
"Salome" Richarda Straussa to pierwsza opera, którą będzie można zobaczyć na ekranie kina. Transmisja odbędzie się w sobotę 11 października, będzie trwać 122 min. Co ważne w odbiorze opery - libretto będzie przetłumaczone na język polski i wyświetlane u dołu ekranu. W antraktach zobaczymy nagrane wcześniej i tłumaczone w kinie na żywo wywiady z artystami.
Transmitowane przedstawienie grane jest w Nowym Jorku o godz. 13. U nas spektakl zacznie się o 18.30. - To będzie uroczysty wieczór, do sali widzowie będą wchodzić po czerwonym dywanie, chcemy, aby był to seans inny niż codzienne, filmowe - mówi Grażyna Deptuch, kierowniczka kina Zorza. Ale stroje wieczorowe nie obowiązują.
Kino jest już przygotowane do transmisji, na dachu zamontowano specjalnie kupioną antenę satelitarną. - Odbył się już nawet próbny przekaz - wszystko jest w porządku - mówi kierowniczka Zorzy.
Trzy polskie kina wspólnie wynegocjowały ceny biletów w wysokości 48 zł. Negocjacje były udane, bo - jak zdradza Deptuch - Metropolitan zażądała początkowo równowartości 30 dol.
Przy zakupie minimum pięciu biletów na spektakl koszt jednego biletu będzie jeszcze niższy - 40 zł.
Taniej jest też, gdy zdecydujemy się na karnet, który obejmuje pięć spektali - 195 zł.
Sprzedaż biletów i karnetów już ruszyła.
Źródło i program transmisji: Gazeta Wyborcza Rzeszów
pixeolo - Nie Lis 23, 2008 6:11 pm
Koniec małomiasteczkowości, czas na design
[SIZE="1"]Małgorzata Bujara
2008-11-23, ostatnia aktualizacja 2008-11-23 17:42
[/SIZE]
Marką Rzeszowa nie powinna być jedynie Dolina Lotnicza. To będzie tylko jeden z jej elementów. - Żeby zrealizować założenia tej strategii trzeba będzie walczyć ze sobą, z atmosferą małomiasteczkowości - mówi dyrektor miejskiej promocji.
Do tego wydarzenia rzeszowski ratusz przygotował się starannie. Strategia marki Rzeszowa zostanie po raz pierwszy zaprezentowana w poniedziałek wieczorem. Do gości zostały skierowane zaproszenia na prapremierową prezentację. Zaproszenie zdobi cytat z Wally Ollinsa, brytyjskiego specjalisty od wizerunku: "najbardziej udane marki nie zostały po prostu wymyślone, ale są oparte na klimacie i nastroju, na aktualnej rzeczywistości, które ją ucieleśniają, a następnie promują".
Miasto zaprosiło na tę prezentację 250 gości, m.in. posłów, władze województwa, przedstawicieli uczelni i biznesu, działaczy sportowych i ludzi kultury. - Zależy nam na tym, aby dokument poznało jak największe grono liderów opinii - mówi Mariusz Sidor, dyrektor wydziału promocji, kultury i sportu rzeszowskiego magistratu. - By wywołać rzeczową, opartą na dobrym zrozumieniu tematu dyskusję - dodaje Sidor.
We wtorek dokument, nad którym pracowała przez kilka miesięcy poznańska firma Public Profits, zostanie pokazany w ratuszu na sesji rady miasta. To radni zdecydują, czy dokument zostanie przyjęty do realizacji, czy też nie.
Opracowanie profesjonalnej koncepcji marki Rzeszowa postulowała od końca ubiegłego roku Gazeta Wyborcza. Zorganizowaliśmy konferencję poświęconą tej właśnie sprawie. Zasialiśmy ziarno. Namówiliśmy miasto, by nie oglądało się na swoje służby, tylko zleciło opracowanie takiego dokumentu profesjonalistom. Miasto po kilku miesiącach namysłów zdecydowało się. Ogłosiło przetarg, już niebawem poznamy efekty tej pracy.
Udało nam się poznać niewielki fragment przygotowanej strategii. Wiadomo, że nie zakłada ona, by podstawą marki była Dolina Lotnicza. A takie były wstępne propozycje firmy. Podstawą marki ma być szersze pojęcie, a Dolina będzie jedną z tzw. submarek, czyli części składowych całej marki.
- Wspólny mianownik jest znacznie szerszy. Dolina to pojęcie węższe - mówi jedynie prof. Rafał Drozdowski, prezes Public Profits.
Dolina Lotnicza jako submarka została w strategii zapisana nie wprost, ale w sposób następujący: "Rzeszów - centrum przemysłu lotniczego, badań na potrzeby lotnictwa, usług edukacyjnych związanych z lotnictwem".
Jednym ze sposobów promowania tej submarki - jak proponują autorzy strategii - ma być impreza Rzeszów Air Show.
Innym pomysłem na Rzeszów ma być uznanie naszego miasta za "laboratorium nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań urbanistycznych (meble miejskie). Pomysłem na rozpowszechnienie tej marki ma być zorganizowanie Biennale Design miasta.
- Strategia to ogromne wyzwanie dla miasta. Żeby ją zrealizować trzeba powalczyć ze sobą, z atmosferą małomiasteczkowości. Strategia idzie dalej niż się wszyscy spodziewaliśmy. Dalej niż Dolina Lotnicza, dalej niż ośrodek akademicki, czy nowoczesne technologie - podkreśla dyrektor Sidor.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
http://miasta.gazeta.pl/r..._na_design.html
Przyznam się przy okazji, że zostałem zaproszony na poniedziałkową prezentację
klient - Nie Lis 23, 2008 7:48 pm
no to nam zdasz relacje co ciekawego wymislili spece od marketingu i reklamy
Kamil - Nie Lis 23, 2008 8:10 pm
Nie wierzę, 2 super pozytywne, sensowne informacje pod rząd... czekam z niecierpliwością na relację ... Zaczyna się dobrze dziać
voy - Nie Lis 23, 2008 8:36 pm
Żeby zrealizować założenia tej strategii trzeba będzie walczyć ze sobą, z atmosferą małomiasteczkowości - mówi dyrektor miejskiej promocji.
To bardzo jestem ciekaw co ta strategia zakłada. Jeżeli walka z małomiasteczkowością opiera się np. na kulturze czy sztuce, to jawi się świetna szansa na wyciągnięcie Rzeszowa z małomiasteczkowego charakteru. Oby władzom wystarczyło sił na zmianę małomiasteczkowego podejścia.
Jednym ze sposobów promowania tej submarki - jak proponują autorzy strategii - ma być impreza Rzeszów Air Show.
Trzeby było dopiero niezależnych specjalistów, żeby odkryć taki pomysł. Mam nadzieję że to dopiero pierwszy krok i doczekamy się np. muzeum lotnictwa za jakiś czas.
Innym pomysłem na Rzeszów ma być uznanie naszego miasta za "laboratorium nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań urbanistycznych (meble miejskie). Pomysłem na rozpowszechnienie tej marki ma być zorganizowanie Biennale Design miasta.
No, ciekawie się zapowiada. Nie mogę doczekać się pełnej wersji dokumentu, który będzie można na spokojnie przeczytać i ocenić.
swiety - Nie Lis 23, 2008 8:44 pm
Air Show to ja od tym od lat myslałem. Mamy takie duze tradycje lotnicze i brak takiej imprezy to istny wstyd.
Takiej imprezie moglyby towarzyszyc duze koncerty, znanych gwiazd itd.Zeby impreza była znana na cala Polske.
Poczekamy zobaczymy, jestem ciekaw co wymyslili.
RES - Nie Lis 23, 2008 11:20 pm
Nie wiem czy Air Show na lotnisku komunikacyjnym to dobry pomysł, czyli, że co na 1-2 dni zamykamy port lotniczy???
swiety - Pon Lis 24, 2008 12:48 am
Hm moze jakos by sie to dalo zrobic. Publicznosc zgromadzona na lotnisku areoklubu w samoloty startowałyby z pasa lotniska cywilnego (ale tu lipa bo brak duzej plyty postojowej)
voy - Pon Lis 24, 2008 9:38 pm
Rzeszów - miasto innowacji. To nasze hasło promocji określone strategią, która dzisiaj była przedstawiona. Resztę dopowie Alek jak wróci.
eranet - Pon Lis 24, 2008 10:50 pm
jestem bardzo ciekaw jak tam na tym spotkaniu...
piroman - Pon Lis 24, 2008 11:22 pm
Pozwolicie, że się wypowiem w tym temacie Miałem przyjemność być na tym spotkaniu i na moje oko wypadło bardzo konkretnie i co najważniejsze chyba wszystkim zgromadzonym się podobało. Koncepcja Strategii Marki Rzeszów opiera się o innowacyjność. Analiza firmy Public Profits przedstawiła Rzeszów z różnej strony. Pokazano nie tylko to co w Naszym mieście jest dobre, ale jak sama analiza SWOT wskazuje, wymieniono to, co nie jest najlepsze ...i tak powstał: RZESZÓW MIASTO INNOWACJI.
Po rozmowach z dziennikarzami i kilkoma radnymi, muszę stwierdzić, że prezentowana wywołała pozytywne emocje. Pytanie zasadnicze: czy jutro jak jeden mąż wszyscy będą za przyjęciem planu promocji marki Rzeszów?
To na tyle, nie mam siły pisać więcej
Pozdrawiam.... i aby Rzeszów stał się takim jak na tej prezentacji. Tego życzę Wam i sobie
swiety - Pon Lis 24, 2008 11:27 pm
No fajnie , Rzeszow - miasto innowacji. Ale co w zwiazku z tym?! Konkrety poprosimy.
piroman - Pon Lis 24, 2008 11:34 pm
Oj Kochani będę miał to w rękach to coś skrobnę o ile mnie ktoś nie uprzedzi. teraz mógłbym coś napisać, ale to tylko wycinek, a tu potrzebne jest pełna wykładnia, bo byłaby źle zrozumiana. W każdym razie jutro będzie co do poczytania na sesji
PS. Sam Dr Tworzydło był pod wrażeniem
pixeolo - Wto Lis 25, 2008 1:17 am
25 listopada w Grand Hotelu odbyła się prapremierowa prezentacja Strategii Marki Rzeszów i Programu Promocji MIasta Rzeszowa na lata 2009-13.
Pierwsza część dokumentu prezentuje miasto m.in. na tle najbliżych konkurentów, Kielc i Lublina. Większość wskaźników plasowała Rzeszów na pozycji lidera.
Dalsze fragmenty I części to analiza materiałów prasowych nt. Rzeszowa i wyniki badań liderów opinii.
II część stanowi analiza SWOT a w III przechodzimy do kreowania marki.
Rdzeń marki ma stanowić innowacyjność w sferze gospodarki, kultury, nauki, inicjatyw obywatelskich itp.
Submarkami staną się:
- przemysł lotniczy,
- zaawansowane technologie, biznes+rozwój
- wyspecjalizowany ośrodek akademicki
- centrum badań nad Polonią, migracjami i ośrodek wschodoznawczy
Zrezygnowano z budowania marki w oparciu o targi, żywności ekologicznej i turystyki.
Wizerunek Rzeszowa ma kojarzyć się z innowacyjnym miastem. Podkreślać ma to nowe hasło: Rzeszów. Stolica innowacji, oraz kontekstowe hasła promocyjne, np skierowane do inwestorów: Rzeszów. Technopolis for living. Skuteczność budowania wizerunku ma stanowić dopracowany system Corporate Identity.
Niektóre propozycje działań:
- budowa SIM
- wydawanie pisma skierowanego do inwestorów
- konkurs innowacja roku
- różne kampanie o których za wcześnie pisać
Najciekawsze wg mnie:
Ponieważ miasto nie posiada wyraźnego symbolu, agencja proponuje program "Innowacyjna architektura i planowanie przestrzenne" realizowany poprzez:
- konkursy architektoniczne
- rewitalizację
- konkursy kierowane do projektantów mebli miejskich i miejskich przestrzeni
- szerokie konsultacje społeczne dot. planowania przestrzeni.
Wybrane Akcje PR:
- Air Show
- Brekout Festival
- festiwal nowych sportów
- biennale "design miasta" (festiwal dizajnu ograniczony do działań miejskich: SIM, mała architektura, iluminacje, instalacje itp)
voy - Wto Lis 25, 2008 1:39 am

Streszczenie powyżej tak bardzo mnie zaintrygowało, że postanowiłem kilka rzeczy obśmiać
Ponieważ miasto nie posiada wyraźnego symbolu, agencja proponuje program "Innowacyjna architektura i planowanie przestrzenne" realizowany poprzez:
Ło, my już od dawna realizujemy "innowacyjne" planowanie przestrzenne. Innowacyjność-pro-inwestorska "zaproponuj-ęd-zbuduj".
- konkursy architektoniczne
Ale przecież my już nie organizujemy konkursów, bo miasto ma "złe doświadczenie". Konkurs na rynek nie wyszedł i nie wolno! Żadnych konkursów!
- rewitalizację
Rewitalizacja wszak istnieje. Wystarczy przejść się do parku na Dąbrowskiego. Wspaniała fontanna i PIĘKNE rzeźby!!!
- szerokie konsultacje społeczne dot. planowania przestrzeni.
uahahahahaha
Myślałem że zaproponują rzeczy _realne_.
Przepraszam za ten bezczelny i szyderczy wydźwięk, następnym razem będzie pełna powaga, jak przeczytam dokument
Na razie jestem pod wrażeniem, bo bardzo dobre rzeczy wpisali do strategii.
eranet - Wto Lis 25, 2008 6:41 pm
a nie da się jakos tego dokumentu tutaj umieścić?
Zuchwa84 - Wto Lis 25, 2008 8:17 pm
Czy miasto juz zaplacilo za ta strategie? Czy dopiero gdy sie spodoba radnym i ja przyjma. Bo jak jest zaplacone to wiadomo ze ja zatwierdza. Ale w sumie to mi sie podoba
White Tigger - Wto Lis 25, 2008 9:00 pm
Za wykonaną pracę muszą zapłacić. Natomiast nikt nie powiedział, że musimy tę strategię przyjąć. Możemy w całości lub w części przyjąć/odrzucić. Ważne jest to, że ktoś z zewnątrz w miarę profesjonalnym okiem pokazał nam nowe ciekawe możliwości dla Rzeszowa. Inna kwestia to taka, że teraz wiemy, jak to się robi. Nawet jak nam nie podejdzie całokształt tej strategii, to łatwiej będzie nam opracować coś na takich podwalinach.
White Tigger - Wto Lis 25, 2008 9:38 pm
Strategia marki: odlotowa, ambitna i ryzykowna
Budzi emocje. Ambitna i ryzykowna, ale to dobrze, bo potrzebujemy kopa. Największym zagrożeniem w realizacji strategii marki i promocji Rzeszowa może się stać przekonanie niektórych, że już jesteśmy innowacyjni i nowe pomysły nie są nam potrzebne
Z marką Rzeszowa było tak: najpierw "Gazeta Wyborcza" zorganizowała dużą konferencję, na której zaproszeni przez nas goście próbowali przekonać włodarzy, że dziś miasto bez wyraźnej metki wypadnie z gry. Przestanie się liczyć, rozwijać, będzie nudne, szare, choć posprzątane.
Witold Orłowski, doradca PricewaterhouseCoopers, mówił wtedy: miasto, tak jak produkt, musi się z czymś kojarzyć. Miasto, o którym wiadomo tylko tyle, że istnieje, że ma nazwę, herb i domy, choćby miało obiektywnie ciekawe zabytki, miłą starówkę, dobrą kuchnię - i tak będzie umierało. Nikt tu nie przyjedzie studiować, odpoczywać, inwestować.
Wtedy nie sądziłam, że nie upłynie rok, a będę świadkiem świetnie wyreżyserowanej prezentacji marki Rzeszowa - jako stolicy innowacji. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że miasto stanęło na wysokości zadania. To święto wszystkich, którym zależało na wypracowaniu marki. Dowód, że w słusznych sprawach warto przekonywać, walczyć i upierać się.
Miasto zleciło firmie zewnętrznej wykonanie opracowania, choć jeszcze w ubiegłym roku urzędnicy szeptali, że sami podobną strategię mogą napisać. Byliśmy ciekawi, co zaproponuje poznańska firma Public Profits. I gdy jesienią ujawniła, że markę Rzeszowa warto oprzeć na czterech elementach, w tym na lotnictwie i nowoczesnych technologiach, było trochę westchnień, że to nic odkrywczego ani ciekawego.
Znamy już ostateczną wersję marki. Ma się sprowadzać do tego, że Rzeszów to krajowe centrum i wzór innowacji w sferze gospodarki, kultury, nauki itp. Submarkami, czyli czterema składowymi głównej marki, mają być m.in.: centrum przemysłu lotniczego, centrum zaawansowanych technologii, ośrodek akademicki wyspecjalizowany w unikatowych kierunkach i centrum badań nad Polonią i migracjami.
Ambitnie i odlotowo
Wiodącym hasłem promocyjnym ma być: "Rzeszów - stolica innowacji".
Zaraz po usłyszeniu hasła i pomysłu na markę pomyślałam: "Innowacja? Trudne słowo. Hasło brzmi może odlotowo, ale Rzeszów nie jest stolicą innowacji. I będzie mu bardzo trudno na taką markę zapracować. No i jak tu walczyć z Wrocławiem, który od dawna ma podobny pomysł?". I jeszcze: "Hasło i marka to kolos na glinianych nogach. Jego podstawa szybko się zachwieje i skruszy, bo jest nieprawdziwa i ogromnie trudna do zrealizowania". Takie wątpliwości mam do dziś, ale przeważa ambicjonalne założenie: A dlaczego nie? Dlaczego się z tym nie zmierzyć? Podnośmy sobie poprzeczkę. Tak wysoko, że aż strach, ale za to ambitnie i odlotowo. Samo podjęcie wyzwania już będzie dla Rzeszowa niezłą reklamą.
Atrakcyjny, ale sztywny gorset
Wątpliwości też mieli wczoraj niektórzy rzeszowscy radni. Ale i oni podkreślali, że warto podjąć ryzyko. Ten zapał mnie ujął. Ujęło mnie też to, że większość z rajców zrozumiała, o co chodzi w tej całej marce. Że podeszli poważnie do tematu.
Co więcej, wszyscy chyba zrozumieli, że to nie jest jakiś kolejny smutny dokument, który trafi do szuflady, gdzie za kilka lat obrośnie takim kurzem, że uchroni go przed jakąkolwiek realizacją. Wielu z nich martwiło się, jak strategię realizować, jak ją oprzeć w przyszłorocznym budżecie. Wskazywali też, że strategia z jednej strony jest pełna polotu i rozmachu, ale z drugiej, będzie wiązać ręce i wiele rzeczy narzucać. Że już nie będzie można ot tak sobie wymyślać różnych inwestycji w przypadkowych miejscach czy organizować imprez nie mających oparcia w strategii. Że to szalenie atrakcyjny, ale jednak sztywny gorset.
Czy miasto sprosta wymogom strategii? Największym zagrożeniem nie jest wysoko podniesiona poprzeczka. Ją trzeba próbować przeskoczyć i tyle. Najsłabszym punktem może się stać przekonanie, że już jesteśmy innowacyjni. Chyba najlepsze wystąpienie miał na sesji radny Robert Kultys. Pełen entuzjazmu dla strategii, uczulał na architekturę i urbanistykę w mieście. Tłumaczył, czym dla tej dziedziny jest innowacyjność. Na jego wystąpienie prezydent Tadeusz Ferenc odpowiedział atakiem. Po czym kazał szefowi promocji przemaszerować przez salę z czekiem, który miasto dostało w konkursie "Bramy Kraju" za trasę podziemną i Rynek. To miał być dowód, że Rzeszów już jest innowacyjny. Podobnie jak dowodem na innowacyjność ma być Grand Hotel, który podobał się wszystkim w poniedziałek, podczas prezentacji strategii. - My innowację już mamy - podkreślił prezydent.
Dlatego wolę pamiętać ostatnią na sesji deklarację prezydenta: "Należy dążyć za wszelką cenę, by tę strategię zrealizować".
Źródło:
Gazeta Wyborcza Rzeszów
A Wy jesteście za ryzykiem i grą na całego, czy jednak dla nas to za wysokie progi?
pixeolo - Wto Lis 25, 2008 10:02 pm
Rzeszów nie ma teraz
- nic do stracenia
- niewiele do zaoferowania
dlatego powinien iść na 200% ryzyka.
White Tigger - Wto Lis 25, 2008 10:12 pm
Ja też jestem za, ale pod warunkiem, że u władzy w Rzeszowie będą odpowiedzialni ludzie. Do stracenia Rzeszów ma jeszcze jako taką twarz zyskaną dzięki rankingom i szacunek inwestorów do tworzenia klastrów przemysłowych/stref ekonomicznych. Jeżeli nie będzie to zachowane przez następne władze (nie mówię nawet o rozwijaniu), to Rzeszów wystawił by się już w ogóle na pośmiewisko... Trzeba poważnie do tego podejść.
voy - Wto Lis 25, 2008 10:19 pm
Jednym tchem pochłonąłem dokument i mam trochę mieszane uczucia (najpierw napiszę o tych pozytywnych, potem o negatywnych).
Przede wszystkim ogromne brawa za stworzenie strategii, która pcha nas do przodu i wskazuje rozwój przez duże R. Strategia nie mydli oczu jacy to jesteśmy piękni i cudowni, tylko podaje konkretne i prorozwojowe propozycje. Nie mam tu na myśli rozwoju, który tu na ogół jest przedstawiany tj. remonty, jakieś zabudowywane działki, tylko inwestycje w rzeczy naprawdę ambitne, kreatywne. Poruszono zakres kultury i sztuki, gdzie do tej pory Rzeszów był białą plamą i był jako miasto zwyczajnie wybrakowany (właściwie to nadal jest...). W dokumencie wyraźnie zaznaczono, że powinny się odbyć wydarzenia o zasięgu i rozgłosie ogólnopolskim. Poza tym większy nacisk na wydarzenia bardziej ambitne, aniżeli masowe.
Kolejnym zapełnieniem białej plamy i uzupełnieniem wybrakowanego produktu miasto Rzeszów jest pomysł innowacyjnej architektury i urbanistyki. Na tym polu można bardzo wiele zdziałać, jeżeli się naprawdę chce. Strategia bardzo dobrze wpisuje się w kierunek, w którym są ogromne braki i osobiście uważam ją za celną.
Moje obawy i odczucia negatywne: strategia jest nie tylko ambitna, ale i w naszych realiach po prostu trudna. Wywraca wiele rzeczy do góry nogami, o 180 stopni. Ciężko mi uwierzyć przede wszystkim w innowacyjną architekturę i urbanistykę. Trudno mi sobie wyobrazić, że w ciągu roku władze przestawią się z "wieśniackiego" myślenia - cokolwiek i gdziekolwiek, byle budować. W tym zakresie został opisany przewrót: konkursy architektoniczne, biennale, tworzenie ikon architektonicznych. W strategii wyraźnie zaznaczono, że powinny się odbywać szerokie konsultacje społeczne. Po prostu nie wyobrażam sobie, że za rok będziemy mieć 10 konkursów architektonicznych, w tym także międzynarodowe, a miasto skończy z usadzaniem inwestycji jak inwestorowi pasuje, do tego jeszcze z konsultacjami.
Kultura i sztuka - strategia nie tylko wskazuje konieczność większej aktywności na tym polu, ale wprost mówi o reorganizacji struktury urzędu miasta. Sugeruje, że wydział promocji i kultury jest nieporozumieniem, gdyż jednocześnie pełni funkcję organizacyjną i nadzorującą i należy to koniecznie rozdzielić. Najgenialniej wg mnie napisano o tym, że kultura to ZOBOWIĄZANIE wobec ludzi i nie należy (całkowicie, w dużym stopniu) łączyć tego z efektem promocyjnym. Moje obawy - wydział promocji i kultury działa od lat fatalnie, władze nie interesują się kulturą, marginalizują ją, nie widzą potrzeby zajęcia się nią w zadowalającym stopniu.
Władze miasta będą musiały się nagimnastykować, żeby zmienić swoje podejście. A zakres zmian musi zajść w najgorszej możliwej sferze - w mentalności. Dlatego boje się, że strategia będzie tylko wypunktowaną listą pobożnych życzeń. Mam jednocześnie nadzieję, że media i ludzie rozliczą miasto z działań w kierunku strategii.
letowniak - Sro Lis 26, 2008 3:46 pm
Ale Voy z takim budżetem na promocje jaki miał i ma Rzeszów cudów zdziałać nie można.
Wg mnie ten roki i tak jest przełomowy jeśli chodzi o promocje miasta i w ogóle cala debatę na temat promocji i kultury.
Jeśli już chodzi o sama kulturę to jak już ktoś pisał w artykulacjach GW o sukcesie Ferenca, większość mieszkańców Rzeszowa to są ludzie z małych wiosek z całego Podkarpacia, przyjechali tu za chlebem lub na studia i jeszcze nie czuja takiej potrzeby, "kultura" im nie jest potrzebna wystarcza im ładne drogi parki i parę złotych na piwo.
pixeolo - Sro Lis 26, 2008 4:04 pm
Tym bardziej z racji małego budżetu, nie należy trwonić pieniędzy na działania przypadkowe. Strategia w tym momencie przynosi ogromne oszczędności. Przekaz reklamowy czy podejmowane inicjatywy będą skuteczniejsze.
letowniak - Sro Lis 26, 2008 4:51 pm
Tym bardziej z racji małego budżetu, nie należy trwonić pieniędzy na działania przypadkowe. Strategia w tym momencie przynosi ogromne oszczędności. Przekaz reklamowy czy podejmowane inicjatywy będą skuteczniejsze.
tylko czy budżet 2mln wystarczy do realizacji takiej strategi?? Ja myślę ze absolutnie nie...
A co z takimi przedsięwzięciami jak?
- dotacja do imprez sportowych
- czy dalej dotować kręcenie filmów, programów tv lub teledysków
- Promowanie ośrodka akademickiego przez hasło "Rzeszów zdaje egzamin"
zaprzestać? ukierunkować? kontynuować? kasa idzie z tej samej puli.
Mi tak szczerze trudno cokolwiek powiedzieć bo znam ta strategie na tyle na ile została tu przedstawiona na forum.
Na wszystko są potrzebne pieniądze...
voy - Sro Lis 26, 2008 5:20 pm
letowniak, nie spisuj miasta na straty i nie skazuj na stagnację na litość!
Rzeszów musi ewoluować i właśnie jest ostatni dzwonek na inwestycję w kulturę i sztukę. Skoro budżet jest za mały, to należy go po prostu zwiększyć. Po prostu - bo wydatek rzędu 0,002% rocznego budżetu to śmieszna suma, a jej podwojenie praktycznie żadnej zadry na budżecie nie zostawi, zwłaszcza że miasto inwestowało duże pieniądze, często w rozwiązania ponad potrzeby (np. megalomania-remont Sikorskiego).
Rzeszów jest miastem, gdzie osiedliło się dużo ludności ze wsi, małych miasteczek; to fakt. Nie jesteśmy jednak za przeproszeniem podrzędną pipidówą, lecz stolicą województwa, która ma aspiracje ściągać ludzi z całej Polski - także z większych ośrodków. Jak mamy ściągać i zatrzymywać ludzi ambitnych, kreatywnych, aktywnych; wytworzyć klimat do inwestowania i potencjał, gdy będzie tu wiało nudą? Nie zapominaj, że inwestycję w kulturę i sztukę to także ROZWÓJ.
pixeolo - Sro Lis 26, 2008 5:28 pm
- dotacja do imprez sportowych
nacisk postawiony jest na sporty innowacyjne i extramalne (np trial)
letowniak - Sro Lis 26, 2008 8:19 pm
letowniak, nie spisuj miasta na straty i nie skazuj na stagnację na litość!
ja na straty nie skazuje ale strategia nie poparta odpowiednimi środkami jest skazana na straty..sam czekam na ciekawe wydarzenia i ciesze się ze taka strategia jest.
pixeolo - Sro Lis 26, 2008 9:18 pm
Agencja wycenia 20 skoordynowanych działań na ok. miliona złotych rocznie. To tyle ile lekką ręką radni rzucili wczoraj MPK, to ułamek kosztów remontu ulicy. A efekt może być ogromny!
piroman - Sro Lis 26, 2008 10:51 pm
pixeolo mój drogi zgadzam się z Tobą w 100%... kasa, nawet nieduża może przynieść wielki efekt
pixeolo - Sro Lis 26, 2008 11:11 pm
piroman, który sektor?
piroman - Czw Lis 27, 2008 12:01 am
Dowolny... (z tych pięciu)
pixeolo - Czw Lis 27, 2008 12:07 am
szacun
swiety - Czw Lis 27, 2008 3:28 pm
Wycinek z Nowin :
Proponowane działania promocyjne
Światowy Festiwal Zespołów Polonijnych oraz Festiwal Galicja.
Rzeszów Air Show - pokazy lotnicze
BREAKOUT Festiwal - oparty na tradycjach zespołów młodzieżowych, muzyków i piosenkarzy wywodzących się z Rzeszowa
RZESZoff FESTIWAL - festiwal sztuk niezależnych
Program "Innowacyjna architektura i innowacyjne planowanie przestrzenne”
Kampania "Rzeszowianie z wyboru” oraz strona www i realizacja przestrzenna "Rzeszowianie pl” czyli prezentacja dawnych i współczesnych wybitnych mieszkańców miasta
"Ulica Rzeszowska” - kilkudniowe festiwale Rzeszowa w innych miastach kraju np. w Gdańsku, Wrocławiu itp.
Strona internetowa "Lepszy Rzeszów” - otwarta na propozycje mieszkańców miasta
Cykliczna akcja informacyjna "Rzeszów zaprasza”
Szeroka akcja informacyjna skierowana do studentów na temat "Unikatowe (niespotykane gdzie indziej) kierunki kształcenia jakie oferują uczelnie Rzeszowa.
eranet - Czw Lis 27, 2008 3:48 pm
moim zdaniem za dużo portali się tworzy lub chce tworzyć o Rzeszowie. Być może tak jest lepiej jak proponują inni, mnie się jednak marzy duży portal o Rzeszowie, a na nim wszystko czyli sport, kultura, zabytki, inwestycje, ludzie, pomysły, trasy turystyczne, knajpy, imprezy, zdjęcia, filmy, itp...
fangorbsg - Czw Lis 27, 2008 9:03 pm
Air Show! Wreszcie biorą sie za coś co w końcu może pasować do koncepcji doliny lotniczej itp. Oby tylko coś porządnego a nie jeden biedny Mi będzie latał nad stadionem a potem przyleci samolot i wyskoczą sobie spadochroniarze
swiety - Pią Lis 28, 2008 2:50 am
Air Show nad stadionem?! No chyba troche nie bardzo ...
Jak juz to gdzies na polach wokol lotniska czy cos. Ciekawe jak chca to zorganizowac, pomysl dobry,wrecz bardzo dobry. Air Show a wieczorem duzy koncert (cos jak Coke Live Music Festival w Krakowie)
fangorbsg - Pią Lis 28, 2008 1:40 pm
No pare lat temu na dniach otwartych WSK były szumne zapowiedzi air show a skończyło się tak jak napisałem wyżej Air Show nad stadionem
eranet - Nie Lis 30, 2008 7:39 pm
widać, że stolica innowacji w zakresie kultury może być jeszcze przez długi czas pośmiewiskiem dla całej Polski i jest naprawdę nad czym pracowac jeśli mamy miec kulturę na przyzwoitym poziomie... Wiem, że to ciężki temat, ale trzeba próbowac coś robić, bo jak fama, że w Rzeszowie nie ma dla kogo prezentowac kultury to leżymy!!!
Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród I Multimedia Szajna Festiwalu w niedzielne popołudnie oglądała w rzeszowskiej "Siemaszce" garstka ludzi. - Żeby w mieście wojewódzkim nie znalazło się 150 osób, które przyszłyby do teatru, żeby zobaczyć nagrodzonych, to naprawdę dziwne - komentował aktor Jan Nowicki, przewodniczący jury
GW Rzeszów
cały artykuł
http://miasta.gazeta.pl/r..._Festiwal_.html
Na początek proponuję od wystaw na poziomie, ściągnąć do Rzeszowa obrazy wielkich malarzy, jakieś wystawy ciekawych zdjęć czy też znanych fotoreporterów, głośna kampania reklamowa, niskie ceny biletów i uczyć ludzi obcowania z Kulturą
Steeler - Nie Lis 30, 2008 7:52 pm
Na początek proponuję od wystaw na poziomie, ściągnąć do Rzeszowa obrazy wielkich malarzy, jakieś wystawy ciekawych zdjęć czy też znanych fotoreporterów, głośna kampania reklamowa, niskie ceny biletów i uczyć ludzi obcowania z Kulturą
No tylko właśnie - jak nauczyć? Przyznaję z ręką na sercu - nie poszedłbym na żadne z w/w wydarzeń, nawet jeżeli byłyby za darmo. Może i jestem kulturowym głąbem, ale takie po prostu spojrzenie na świat mam ja i większość moich rówieśników. A wśród młodszych dysproporcja jest jeszcze większa. Dzisiejszy świat opiera się na innych wartościach - eksponatem są nowe kurteczki w H&M czy Feel. Tutaj dochodzi jeszcze kwestia gustu - na wycieczkach szkolnych do muzeum nudziłem się potwornie, ale od wystaw broni, pancerzy, tarcz, itp. w Malborku nie mogłem oderwać oczu.
Może więc da się to wpoić w dopiero dorastające pokolenia, ale moim zdaniem to niezwykle ciężkie zadanie - jak przekonać młodziaka, by zrezygnował z pogrania w FIFA w sklepie nie dla idiotów, a poszedł na wystawę dzieł malarskich?
Powiązane wątki
[Jasionka]Międzynarodowy Port Lotniczy Rzeszów- Jasionka
Przemysł, SSE, PNT w aglomeracji rzeszowskiej - zapowiedzi
Sport w Rzeszowie [sukcesy, porażki, kluby, wydarzenia]
Transport zbiorowy w obliczu ZTM Rzeszów
Transport miejski w Rzeszowie - dyskusja, zmiany.
Rzeszów stolicą sektora IT w Polsce!
Unia Europejska a Rzeszów/podkarpacie
"NOWY RZESZÓW" - stowarzyszenie
Jednak Rzeszów metropolią ;)
Parkowanie w Rzeszowie - patologia
Tramwaje w Rzeszowie
[Promocja] Muzeum Dobranocek
[Promocja] Teledysk Danzela
[Promocja] Kampania promocyjna - Rzeszów zdaje egzamin
Autostrada A4
Zbiór wypowiedzi z for dyskusyjnych | Indeks
Odnośniki,