[Promocja] Kampania promocyjna - Rzeszów zdaje egzamin


Czytasz archiwalną wersję tematu "[Promocja] Kampania promocyjna - Rzeszów zdaje egzamin" z forum inwestycje.rzeszow.pl/forum/


al-lach - Pią Mar 14, 2008 10:00 am

Nie dajmy sobie odebrać studentów
Już w poniedziałek w regionie i sąsiednich województwach pojawi się 170 billboardów z hasłem "Rzeszów zdaje egzamin”.

Mają przekonać młodych ludzi, że właśnie w naszym mieście warto się uczyć i mieszkać.

Lublin, który z roku na rok ma mniej studentów, zapowiedział, że będzie o nich twardo walczył. Chce przyciągnąć do swoich uczelni młodych ludzi również z województwa podkarpackiego. Reklamy promujące Lublin zawisną 1 kwietnia w całym kraju.

- Postanowiliśmy wyprzedzić ich akcję reklamową - mówił wczoraj Mariusz Sidor, dyr. wydziału Promocji Urzędu Miasta w Rzeszowie. - Ruszamy z pierwszą, tak dużą akcją promocyjną miasta i uczelni: Uniwersytetu Rzeszowskiego, Politechniki Rzeszowskiej, Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania oraz Wyższej Szkoły Prawa i Administracji.
reklama

Student w cenie

Już w poniedziałek w regionie, województwach: lubelskim, świętokrzyskim i części małopolskiego stanie 170 billboardów "Rzeszów zdaje egzamin”. Miasto zapowiedziało też reklamy w internecie i mediach.

W Rzeszowie na 60 kierunkach studiuje 60 tys. osób. A każdy przyjezdny student to dodatkowe pieniądze dla uczelni, MPK, restauracji i stołówek, księgarń, właścicieli punktów kserograficznych, wynajmujących mieszkania itp. Dlatego trwa tak zacięta walka między miastami uczelniami. Zwłaszcza, że wkracza w dorosłość niż demograficzny i studentów będzie coraz mniej.

Nasze uczelnie zachęcają młodych ludzi przygotowując kolejne, atrakcyjne oferty. Nowością na UR będą: architektura krajobrazu, technologia żywności i żywienie człowieka, ratownictwo medyczne, zdrowie publiczne, administracja i kulturoznawstwo.

Politechnika proponuje nowe kierunki: architekturę, transport i europeistykę.
Warto studiować w Rzeszowie?

- Atutem jest bliskość uczelni od domu. Mimo, że za naukę muszę płacić, i tak jest taniej, niż gdybym wyjechała - mówi Karolina Kaczmar, studentka prawa WSPiA. - Największym plusem jest to, ze uczą nas też profesorowie z prestiżowych uczelni - jak UMCS czy UJ. Atrakcji dla studentów w mieście nie brakuje. Może nie jest ich tyle, ile w dużych miastach, ale każdy coś dla siebie znajdzie.

Paweł Fujarowicz i Jakub Duda, studenci II roku historii na UR, dodają:

- Miasto jest ładne, czyste, bezpieczne. Życie nie jest tu aż tak drogie. Nie ma sensu wyjeżdżać, skoro na miejscu mamy dobrych nauczycieli.


źródło: gcnowiny.pl

Coś drygnęło w kalesonach , ciekawi mnie jakość tych reklam.
Aha i jeszcze to:

Akcja promocyjna, która potrwa przez dwa tygodnie, będzie przebiegać pod hasłem "Rzeszów zdaje egzamin". Na billboardach eksponowana ma być informacja, że w mieście uczy się 60 tys. studentów na 60 kierunkach studiów.

- Wyszliśmy od uczelni, ale chcemy pokazać Rzeszów jako miasto sprzyjające inwestorom, godne zaufania, dobrze zarządzane - wyjaśnia szef miejskiej promocji.

- Adresatami kampanii są uczniowie szkół średnich, klas maturalnych, mieszkańcy Rzeszowa i Podkarpacia.

Łącznie w miastach regionu i sąsiednich województw (m.in. Kielce, Tarnów, Zamość, Chełm) zawiśnie 170 billboardów. Oprócz tego pojawią się spoty w TV Rzeszów i reklamy w radiu. Główny cel to promocja studiowania i zamieszkania w Rzeszowie. Po co jednak przekonywać do tego samych rzeszowian?

- Chcemy pokazać Rzeszów jako miasto, w którym warto pozostać - mówi Mariusz Sidor.

Cała kampania ma kosztować 115 tys. zł, z tego na część dotyczącą uczelni miasto przeznaczy 50 tys. zł, a 30 tys. dołożą uczelnie.

100 tysięcy zł czeka

Tymczasem nadal nie wiadomo, kiedy Rzeszów wykorzysta możliwość realizacji wartej 100 tys. zł ogólnopolskiej kampanii billboardowej promującej miasto, którą wygrał w ubiegłorocznym konkursie Złote Formaty.

- Mamy sprolongowany termin wykorzystania tej nagrody - mówi dyrektor Sidor. - Chcemy, by przeznaczyć ją na coś wyjątkowego.

Miasto czeka z tą kampanią do momentu posiadania strategii promocji i marki miasta. Jednak ogłoszony niedawno przetarg na jej opracowanie musi zostać powtórzony, bo jedna z firm złożyła odwołanie.

źródło: Super Nowości ( wersja elektroniczna)

marqez - Pią Mar 14, 2008 10:04 am

Z niecierpliwością czekam na takie billboardy w Krakowie
Gdy tylko się pojawią, na pewno wrzucę fotografię na forum
klient - Pią Mar 14, 2008 12:16 pm

Tylko czym te uczelnie maja konkurowac, jak posiadaja moze 1/3 dostepnych kierunków w innych miastach
a pozatym jak ktoś zdecydował sie na studia w innym miescie to nie zmieni tego nawet .. 2 dni wraz
al-lach - Pią Mar 14, 2008 2:38 pm

Fotka z gazety.pl i kolejny artykuł.marqez, napisali, żę bilbordy będą

w województwach: lubelskim, świętokrzyskim i części małopolskiego stanie 170 billboardów "Rzeszów zdaje egzamin”.



więc wątpię, żeby dotarły do krakowa




Rzeszów podchodzi do zaległego egzaminu

W najbliższy poniedziałek w miastach Podkarpacia, ale też Lubelszczyzny, świętokrzyskiego i małopolskiego, pojawią się billboardy promujące Rzeszów jako ośrodek akademicki. Hasło "Rzeszów zdaje egzamin" ma zachęcić młodych ludzi do studiowania w stolicy Podkarpacia.

Plakat przedstawia młodego mężczyznę z wyrazem błogości na twarzy, który może być efektem zdania bardzo ciężkiego egzaminu. W tle są młodzi ludzie w typowych dla studentów sytuacjach: na dyskotece, w pubie, w bibliotece. Na dole duże hasło: "Rzeszów zdaje egzamin". - Nie mogliśmy napisać "Rzeszów is the best", bo przecież są lepsze ośrodki akademickie od nas. A to hasło - "Rzeszów zdaje egzamin", jest akuratne, oznacza, że jesteśmy dobrze przygotowani do przyjmowania studentów i sprawdzamy się. Nie obiecujemy gruszek na wierzbie - mówi Mariusz Sidor, dyrektor wydziału promocji.

Pod głównym hasłem nieco mniejszą czcionką informacja: "60 000 studentów, 60 kierunków kształcenia". - To społeczny dowód słuszności. Ma przekazać odbiorcy, że jeśli 60 tys. osób wybrało tu studia, to tylu ludzi nie mogło się pomylić - wyjaśnia Karol Wolański, dyrektor kreatywny z agencji reklamowej Aprobat, która wspólnie z miastem tworzyła tę kampanię.

Swoje uzasadnienie ma też informacja na plakacie o liczbie kierunków. - Na ministerialnej liście kierunków jest 128 pozycji. W Rzeszowie jest 60, czyli blisko połowa. To bardzo dużo - mówi Ludwik Borowiec, rzecznik Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Ponad setka billboardów z takim przekazem pojawi się za cztery dni na ulicach Lublina, Kielc, Tarnowa, Zamościa, Tomaszowa Lubelskiego, Chełma, Starachowic, Nowego Sącza, a także 13 podkarpackich miast. - To pierwsza kampania wspierająca akademickość Rzeszowa - mówi Mariusz Sidor i nie kryje, że inspiracją do podjęcia takich działań były zapowiedzi Lublina, że ruszy z kampanią billboardową na podbój podkarpackich studentów.

Miasto i uczelnie: Uniwersytet Rzeszowski, Politechnika Rzeszowska, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania oraz Wyższa Szkoła Prawa i Administracji, wydadzą na ten cel w sumie 115 tys. zł. Oprócz billboardów sfinansowane zostaną także spoty w telewizji i radiu i reklamy, które pojawią się także na portalach internetowych najczęściej odwiedzanych przez uczniów.

Celem tej kampanii jest nie tylko zachęcenie młodych ludzi do studiowania w Rzeszowie, ale także do zamieszkania tutaj.

Hasło "Rzeszów zdaje egzamin" tak się spodobało, że w ten sam sposób Rzeszów będzie się promował także jako miasto. - Z idei akademickości zrodziła się idea promocji miasta. Uczelnie są podmiotem tej akcji, ale tak naprawdę promujemy Rzeszów i jego walory: miasta akademickiego, sprzyjającego inwestorom, miasta ważnych wydarzeń sportowych. Rzeszów we wszystkich dziedzinach zdaje egzamin, jest godny zaufania - mówi Sidor.

Agata Kulczycka

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów



letowniak - Pią Mar 21, 2008 2:46 am

W Lublinie bilbordy juz zawisly, podobno sa dwa albo trzy rożne, rodzaje. Ten drugi projekt pokazuje miasto jako miejsce wielu wydarzeń sportowych
al-lach - Pią Mar 21, 2008 11:32 am

HOHO a jednak sie wywiązali, to i dobrze może coś wreszcie poważnie ruszy z promocją.
pixeolo - Sob Mar 22, 2008 5:13 pm

Promocja miasta zmienia się... in plus. Widać pewne niedociągnięcia ale można powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze.
1. "Rzeszów zdaje egzamin"- odbija się echem np. w Lublinie, wypowiedź użytkownika dannie, na http://www.skyscrapercity...339860&page=65:

"RZESZÓW ZDAŁ EGZAMIN..." i wyprzedził Lublin w kampanii promocyjnej.

Dzisiaj w dwóch miejscach (w pobliżu os.Chopina, oraz przy Sikorskiego) widziałem billboardy stolicy Podkarpacia, która reklamuje się właśnie tym hasłem, którym rozpocząłem tego posta. Jednak plakaty łączy jedynie hasło bowiem jeden prezentuje miasto jako miejsce wydarzeń sportowych (na zdjęciu jak dobrze widziałem siatkarze Resovii) a drugi jako miasto studenckie (60 tys. studentów na 60 kierunkach). Także... są o krok (i to spory jak na razie) przed nami.



2. PolsatSport, relacja Final Four a na bandach Rzeszów zdaje egzamin

Nie bardzo rozumiem przesłanie hasła w połączeniu z plakatami sportowymi...
Tom - Sob Mar 22, 2008 10:35 pm

heh a Lubliniaków zazdrość zżera
darecki - Nie Mar 23, 2008 10:15 am

Nie bardzo rozumiem przesłanie hasła w połączeniu z plakatami sportowymi...



mozna by to polaczyc - mlodzi = aktywni

pozatym kazda reklama jest dobra
darecki - Nie Mar 23, 2008 10:29 am

najlepsza promocja to jednak reklama szeptana , jezeli wsrod znajomych z innych miast czy uczelni bedze sie mowic o poziomie ksztalcenia w Rzeszowie czy o roznych widzimisie kadry to taka informacja pojdzie dalej w swiat.

druga sprawa to ze promocja swoja droga ale jakosc ksztalcenia musi sie zdecydowanie podniesc, URz grozi zabranie praw uniwersytetu ( nie spelniaja wymogow co do jakosci ksztalcenia i liczby doktorantow ? ) . zreszta popatrzcie sami na siebie. rodowici rzeszowiacy a co drugi siedzi w krakowie ;> nie mowie ze to zle no ale cos za tym przemawia ze jestescie tam a nie tu ja zreszta tez konczac licencjat planuje magistra na UE w krakowie, niestety:(
Tom - Nie Mar 23, 2008 10:44 am

darecki, niestety to smutna sprawa ... Nawet najwierniejsi uciekają i sie im nie dziwie ale ja zostaje TU
Pietro - Nie Mar 23, 2008 8:17 pm

darecki, niestety nie mówisz prawdy nie wchodzi w gre odebranie nazwy z powodu jakości kształcenia, gdyż ta jak okazuje się czasem jest lepsza niż na uczelnich z większą tradycją.
klient - Nie Mar 23, 2008 9:07 pm

Ale jeszcze jedna sprawa - w mieście może i sa szkoły któe kształca na wmiare dobrym poziomie ale niestety nie ma wielu kierunków na ktore ludzie musza wyjechac bo ich tu normalnie nie ma i tym tez trzeba sie zajsc
MWiniarski - Pon Mar 24, 2008 12:03 am

Nie mozna miec wszystkiego! Nie mozna stworzyc akademii medycznej, nie majac kliniki medycznej, szpitala akademickiego, kadry szkolacej przyszlych lekarzy. Nie mozna miec aktorstwa, nie majac odpowiednich warsztatow, wykladowcow gatunku, zaplecza teatralnego (teatr Wandy Siemaszkowej to nie zaplecze - to scena!). Nie kazdy tez bedzie mial lotnictwo i kosmonautyke! Uczelnie, w wiekszosci same staraja sie wygosporadowac srodki na uruchomienie kierunkow, nastepnie na zapewnienie kadry dydaktycznej itp. Nie majac pieniedzy, nie majac danych nt. zainteresowania tymi kierunkami bylo by to wyrzucanie pieniedzy w bloto, pieniedzy na ktore sposob wydania sie znajdzie, nie rzadko duzo duzo rozsadniejszy.
kuki - Pon Mar 24, 2008 11:27 pm

druga sprawa to ze promocja swoja droga ale jakosc ksztalcenia musi sie zdecydowanie podniesc, URz grozi zabranie praw uniwersytetu ( nie spelniaja wymogow co do jakosci ksztalcenia i liczby doktorantow ? ) . zreszta popatrzcie sami na siebie. rodowici rzeszowiacy a co drugi siedzi w krakowie ;> nie mowie ze to zle no ale cos za tym przemawia ze jestescie tam a nie tu ja zreszta tez konczac licencjat planuje magistra na UE w krakowie, niestety:(



Ja np. wolę studiować z dala od domu. Uważam, że tylko tak da się poznać prawdziwe życie studenckie. A z jakością kształcenia w Rzeszowie chyba nie jest tak źle. Gdybym nie mieszkał na codzień w Rzeszowie to kto wie, może akurat studiowałbym teraz w stolicy Podkarpacia.

Apropo promocji Rzeszowa to znowu się nie postarali, bo na meczach Challenge Cup frekwencja nie zachwycała. Fakt, że pewnym usprawiedliwieniem jest termin rozgrywek, ale pewnie gdyby lepiej rozreklamowali zawody przyszłoby więcej kibiców, może nie tylko z Rzeszowa i okolic.
klient - Wto Mar 25, 2008 10:26 am

nie majac danych nt. zainteresowania tymi kierunkami

akurat medycyna to jeden z najbardziej obleganych kierunków studiów w kraju
proponuje poczytac info o liczbie chetnych na jedno miejsce w krakowe czy lublinie

pixeolo - Wto Mar 25, 2008 10:31 am

Co do komentarzy, trafiłem już któryś z kolei artykuł chwalący organizację turnieju. To dobrze:)
MWiniarski - Wto Mar 25, 2008 10:35 am

To ze jest jednym z bardziej obleganych kierunkow to nie znaczy, ze po uruchomieniu go bedzie zatrzesienie na przyszlych lekarzy. Z reguly wybiera sie uczelnie z marka (Kraków, Katowice/Gliwice, Poznan, Gdansk), nowa uczelnia, nie majaca wyrobionej opinii, moze tylko pomarzyc o statystyce rownej 20 do 1. Poza tym, w wielu tematach na forum poruszane bylo, jak w Rzeszowie jest malo chociazby miejsc noclegowych. Stancje nie zalatwia wszystkiego, brakuje zaplecza. Brakuje kadry, brakuje (jak juz wspomnialem) szpitala klinicznego! A tego z marszu zrobic sie nie da, bo podobnie jak status uczelni, tak i status szpitala trzeba sobie wypracowac! Dlaczego nie szkoli sie pilotow w Krakowie, we Wrocławiu, w Gdansku? Dlaczego Warszawa z miedzynarodowym lotniskiem i odpowiednim zapleczem, szkoli jedynie tych pilotow, ktorych Politechnika Rzeszowska im podesle? (nie liczac nielicznych, ktorych prywatnie stac na zdobywanie licencji). Polecam sie skupic, na tym co mamy, albo czego blisko jestesmy, a nie na mzonkach, do ktorych realizacji jak sadze jest bardzo dalekooo...
klient - Wto Mar 25, 2008 2:24 pm

MWiniarski, idąc twoim tokiem myślenia to w tym miescie nie powinno byc nic poza kościolem, i jedynym słysznym kerunkiem nauczania- teologia
wiadomo że odrazu nie jest sie najlepszym i nie odrazu rzym zbudowano, tak samo unas drobnymi kroczkami mozna by tworzyc nowe działy np na warzywnej jest 2 letnia farmacja to juz jest coś jesli było by zaplcze to była by sznasa i na 5 letnie ale niestety .. i to trzeba wpierw zmienic
MWiniarski - Wto Mar 25, 2008 2:59 pm

Wow... chwileczke! Gdzie ja wogole napisalem cos o teologii i nauce kosciola (o budowie juz nie wspomne)?! Napisalem, ze nie jest realne w 200tys miescie uruchomienie takiego kierunku studiow jak medycyna, poniewaz nie ma do tego zaplecza! I to sie zgadza! Nie mamy zaplecza na taki kierunek. Bo dwuletnia farmacja, czy ratownictwo medyczne (bo zaraz o tym uslysze) to nie jest zaplecze, a juz na pewno nie wystarczajacego do tego by powolac do zycia Akademie Medyczna (pomijajac juz sprawy formalno-prawne czy srodowiskowe!
motyl - Wto Mar 25, 2008 3:22 pm

Witam. Od dłuższego czasu obserwuję forum, ale dopiero teraz zdcydowałem się zalogować.
Tak się składa, że właśnie kończę farmację w Lublinie i chciałbym wnieść coś do waszej dyskusji. Otóż stworzenie kierunku medycznego to nie taka prosta sprawa, ponieważ potrzebne jest zaplecze i budynki które kosztują miliony złotych. Sam mam zajęcia w czterech kilkupiętrowych budynkach, gdzie wszystkie piętra są dla naszego wydziału, więc stworzenie takiej bazy to lata wydatków i pracy. Nie jest to tak proste jak otworzenie uczelni, gdzie nauka jest teoretyczna i potrzebna jest sala wykładowa i wykładowcy. To dlatego nie ma w Polsce prywatnej uczelni medycznej. Co do medycyny byłoby to prostsze, ponieważ nauka odbywa sie w większości w szpitalach, tylko trzeba by stworzyć szpital kliniczny. Gwarantuję że nikt nie będzie patrzył na to czy uczelnia ma renomę czy nie, tylko czy daję dyplom i jaki jest limit punktowy. Obiecuję już więcej tyle nie pisać
klient - Wto Mar 25, 2008 3:46 pm

MWiniarski, rozmowa z toba to niczym pukanie głową w mur!!
wiadomo że nic odrazu nie powstanie ale wspólnymi siłami jest mozliwość dojscia do czegos, tylko że unas to kazdy tylko dba o siebie i swoja prace i nic wiecej
Poi2on - Wto Mar 25, 2008 5:06 pm

MWiniarski, idąc twoim tokiem myślenia to w tym miescie nie powinno byc nic poza kościolem, i jedynym słysznym kerunkiem nauczania- teologia



Idac tokiem myslenia klienta, to ja w ramach odpowiedzi na post MWiniarskiego napisze, ze ide zjesc obiad, a pozniej ogladnac film i generalnie nauka jest do d...
MWiniarski - Wto Mar 25, 2008 7:38 pm

Klient ja przynajmniej pisze o sprawach realnych. Twoje za to przypominaja zachowanie naszego prezydenta - wybudowac bo ladne! Takie odnosze wrazenie. Nie jestes zorientowany w temacie, co komus takiemu jak ja, ktory z medycyna jest mocno zwiazany od razu rzuca sie na oczy, a probujesz udowodnic swoja racje nie podajac w zamian rzadnych konkretnych przykladow, bo niestety chciec (co jest Twoim argumentem) nie zawsze oznacza moc...

Motyl, witam serdecznie na forum. W odniesieniu jednak do Twojego posta, musze powiedziec, ze o ile chetnych na medycyne bylo by zapewne nie malo, wkoncu jedna uczelnia wiecej, to wieksze szanse na dostanie sie na medycyne (statystycznie mniej osob na jedno miejsce), o tyle marka jaka uczelnia przez lata ksztalcenia sobie wyrobila jest jednym z glownych kryteriow wyboru miejsca przyszlych studiow, a na pewno nie chcielibysmy, by rzeszowska AM (takie marzenia, prawda? ) byla uwazana za uczelnie 'rezerwowa'
eHerbert - Wto Mar 25, 2008 7:57 pm

MWiniarski, rozmowa z toba to niczym pukanie głową w mur!!
wiadomo że nic odrazu nie powstanie ale wspólnymi siłami jest mozliwość dojscia do czegos, tylko że unas to kazdy tylko dba o siebie i swoja prace i nic wiecej



Ale Klient, czy Ty nie potrafisz zrozumieć, że po prostu nie mamy zaplecza do stworzenia Akademi Medycznej?
Wspólnymi siłami chcesz do niej dojść- to, łopatologicznie mówiąc- w ramach prac społecznych mamy zrobić jutro zbiórkę o 6.00, wziąć po cegłówce każdy i ruszać budować szpital kliniczny?
Chcesz coś udowodnić i przekazać, a sam nie wiesz jak to zrobić...

A postem o teologii to udowodniłeś na jakim poziomie masz argumentację...

P.S. MWiniarski, wybacz, że się Wam wtrącam...
klient - Wto Mar 25, 2008 8:08 pm

Ja nie pisze ze musimy tworzyc medycyny bo mi to koło d.. lata czy coś bedzie czy nie , ja tylko stwierdziłem czemu studenci wyjezdzaja z tego "piknego" miasta i że zadne reklamy, foldery etc nie przyciagnie studenta jesli on nie dostanie tego czego pragnie!!

Tom - Wto Mar 25, 2008 9:55 pm

klient, Tu akurat ma trochę racji. Masę moich znajomych pojechało w swiat bo nie ma tu kierunków które ich interesują a przede wszystkim takich po których jest praca. Bo kierunków marketingowych Ci u nas dostatek tylko ze po 5 latach wychodzisz goły i wesoły .. Taka prawda
eHerbert - Sro Mar 26, 2008 7:15 pm

Myślę, że nikt nie zaprzeczy, że brak pewnych ciekawych, interesujących kierunków. Z tym się zgadzam.

Jednak argumentacja- "jak się postaramy, to będzie" kompletnie do mnie nie trafia, bo z samych chęci jeszcze nic się nie zrobiło. Do wszystkiego trzeba mieć kadry, zaplecze, itp. itd.
Poza tym myślę, że rzeszowskie uczelnie dobrze kalkulują co im się opłaca, a co nie i nowe kierunki otwierają- jak dajmy na to planowana architektura i urbanistyka, transport, i inne na PRz. Myślę, że Rzeszów się stopniowo pod tym względem rozwija.

No a jeśli nie mają warunków, kasy i po prostu jest to dla nich nie opłacalne, to z kosmosu nie wezmą kierunków jak medycyna, czarna magia i inne...
andree - Czw Mar 27, 2008 2:23 pm

Myślę, że nikt nie zaprzeczy, że brak pewnych ciekawych, interesujących kierunków. Z tym się zgadzam.

Jednak argumentacja- "jak się postaramy, to będzie" kompletnie do mnie nie trafia, bo z samych chęci jeszcze nic się nie zrobiło. Do wszystkiego trzeba mieć kadry, zaplecze, itp. itd.
Poza tym myślę, że rzeszowskie uczelnie dobrze kalkulują co im się opłaca, a co nie i nowe kierunki otwierają- jak dajmy na to planowana architektura i urbanistyka, transport, i inne na PRz. Myślę, że Rzeszów się stopniowo pod tym względem rozwija.

No a jeśli nie mają warunków, kasy i po prostu jest to dla nich nie opłacalne, to z kosmosu nie wezmą kierunków jak medycyna, czarna magia i inne...



Zgadzam się. Liczy się to co się ma a nie to co się planuje, bo jak nie raz pokazała praktyka w Polsce chcieć nie znaczy móc a tym bardziej mieć.
letowniak - Pią Mar 28, 2008 3:24 am

Z Kuriera Lubelskiego
Bitwa na billboardy

RATUSZ ZAREZERWOWAŁ NA AKCJĘ PROMOCYJNĄ AŻ 366 TYSIĘCY ZŁOTYCH

Gdzie studiować? W Rzeszowie – przekonują włodarze stolicy Podkarpacia zalewając Lublin billboardami zachęcającymi maturzystów do nauki na tamtejszych uczelniach. Wyprzedzili tym samym lubelski magistrat, który podobną akcję zacznie dopiero od kwietnia.

– Kampania billboardowa to nie wyścig. Nie ma znaczenia, kto pierwszy ją rozpocznie, znacznie ważniejsza jest oferta, którą mogą zaproponować miasta. A ta w przypadku Lublina jest bardzo dobra – przekonywał wczoraj Michał Krawczyk, p.o. dyr. Biura Marketingu Miasta UML.

– Może nie jest to wyścig. Jednak podstawowa zasada marketingu mówi, że ten, kto drugi startuje z taką samą akcją promocyjną, traci swoją pozycję na rzecz tego, kto rozpoczął ją pierwszy. Liczymy na ten efekt. Także na to, że lubelska reklama wzmocni naszą akcję – nie kryje Mariusz Sidor, p.o. dyrektora Wydziału Promocji, Kultury i Sportu UM Rzeszów. I zaraz dodaje: – Aby wykorzystać tę zależność, specjalnie przyśpieszyliśmy termin naszej kampanii. Dwutygodniowa akcja billboardowa Rzeszowa potrwa do końca marca.

Dopiero wówczas do gry włączy się Lublin. – Jesteśmy gotowi z wywieszaniem billboardów. Będą one eksponowane przez miesiąc – poinformował Janusz Babicz, szef agencji Maik, która wygrała przetarg na montaż lubelskich billboardów.

Rzeszowska kampania obejmie swoim zasięgiem województwa podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie oraz w części małopolskie. Lubelska będzie miała szerszy zasięg, bo ma być przeprowadzona dodatkowo na Mazowszu oraz Podlasiu. Rzeszów rzuci do walki 177 billboardów (32 w naszym mieście), Lublin – 150.

Stolica Podkarpacia reklamuje się hasłem „Rzeszów zdaje egzamin”, obok potencjału naukowego akcja ma pokazać też walory sportowe oraz inwestycyjne miasta.

Jakie hasło będzie reklamowało lubelskie uczelnie? Nie wiadomo, ratusz trzyma je od kilku tygodni w tajemnicy, podobnie jak wzór plakatów. – Zaprezentujemy je w piątek – zapowiedział wczoraj Krawczyk.

Wiadomo tylko, że plakaty wykonali sami urzędnicy. Dlaczego nie zajęła się tym profesjonalna agencja? Tak było np. z opracowaniem logo Lublina (ratusz wydał na ten cel około 50 tys. zł). Wówczas magistrat sięgnął po pomoc jednej z najbardziej renomowanych polskich agencji reklamowych. – Billboardy mogliśmy opracować własnymi siłami. Najważniejszy jest w tym przypadku przekaz, który billboard niesie ze sobą. Zawartość treściową konsultowaliśmy z reprezentantami sześciu lubelskich uczelni. Nie bez znaczenia były też koszty – przekonywał Krawczyk.

Rzeszowska kampania ma kosztować 115 tys. zł. Będzie uzupełniona spotami w telewizji oraz radiu. – My również zaplanowaliśmy wzmocnienie kampanii w radiu, reklama będzie emitowana przez dwa tygodnie – dodał Krawczyk.

Na „kampanię billboardową” lubelski ratusz zarezerwował 366 tysięcy zł. Samo powieszenie plakatów ma kosztować ok. 112 tys. zł.

Lublin po raz pierwszy sięga po zewnętrzną reklamę zachęcającą do studiowania w naszym mieście. – To dobry pomysł, sprawdzony przez inne ośrodki, które, jak Katowice czy Wrocław, dużo wcześniej skorzystały z tej formuły – przyznaje prof. Anna Pajdzińska, prorektor UMCS ds. kształcenia. I przypomina: – Na naszej uczelni 60 proc. studentów to mieszkańcy Lublina i Lubelszczyzny, pozostali pochodzą z innych województw.

Na lubelskich uczelniach studiuje ok. 100 tys. osób.


pixeolo - Pią Mar 28, 2008 10:18 am

jak to możliwe że 170 billboardów Rzeszowa kosztuje 115 tys. a 150 Lublina 366?
Czyżbyśmy wisieli w krzakach?
al-lach - Pią Mar 28, 2008 10:28 am

Jechałem ostatnio przez Nisko, dwa bilbordy wisiały przy jednej z głównych ulic i to w bardzo widocznym miejscu, że od razu rzuciły mi się w oczy . Nie było tam żadnych krzaków, a wręcz przeciwnie były świetnie wyeksponowane, więc może nie jest tak źle
pixeolo - Pią Mar 28, 2008 10:31 am

czyli jesteśmy 200 000 pln i 20 billboardów do przodu Doskonale.
glover - Pią Mar 28, 2008 11:26 am

Byłem w tym tygodniu w Przemyślu, Tomaszowie Lubelskim, Zamościu. Potwierdzam, że te billboardy wiszą w bardzo dobrych miejscach, jest ich sporo i są mocno zauważalne.
Oby tak dalej a miałem też takie obawy, że za taką kwotę to się nie uda.
jasio p - Pią Mar 28, 2008 12:40 pm

a na Krakowskiej (na wylocie w stronę Krakowa po prawej stronie) był jeszcze bilboard z sylwestra
klient - Pią Mar 28, 2008 1:22 pm

Tak tylko ze te bildbordy (na skrzyzowaniu wyzwolenia z okulickego) jest to hasełko a pod spodem .. siatkarze resovi co ma piernik do wiatraka??
letowniak - Pią Mar 28, 2008 7:46 pm

jak to możliwe że 170 billboardów Rzeszowa kosztuje 115 tys. a 150 Lublina 366?
Czyżbyśmy wisieli w krzakach?



bilbordy Lublina będą wisiały 4 tygodnie a Rzeszowa 2 i pewnie dlatego jest taka różnica.

jeśli ktoś moze niech zrobi fotki tych 2 innych bilbordów
darecki - Sob Mar 29, 2008 10:12 am

rzeszow 60 k studentow
lublin 100 k studentow

:O wychodzi na to ze studenci stanowia odpowiednio po 1/3 liczbie mieszkankow miasta to ciekawe w takim razie ile ma ich krakow .. 300 k ?
marqez - Sob Mar 29, 2008 11:44 am

ile ma ich krakow .. 300 k ?


około 250k.
glover - Sob Mar 29, 2008 3:36 pm

Tutaj jest billboard lubelski.

http://www.lubforum.pl/viewtopic.php?t=2358

Moim zdaniem nasze są lepsze
Z wypowiedzi wynika, że są jakieś przekłamania o kosztach lubelskiej promocji. Nasze dane są wyższe, niż podane na tamtym forum.
A tu jeszcze komentarze o akcji>

http://www.lubforum.pl/viewtopic.php?t=33
marqez - Sob Mar 29, 2008 3:59 pm

Moim zdaniem billboardy rzeszowskie są dużo lepsze.
Mam nadzieję, że to zadziała.
pixeolo - Sob Mar 29, 2008 4:45 pm

Wg mnie koncepcja graficzna Lubelskich billboardów jest bardzo dobra. Zdjęcie jest lepszej jakości, ma ciekawy układ, logo jest dobrze wyeksponowane i hasło czyta się ekspresowo. Krój czcionki użyty w billboardach należy do ciekawszych fontów z ostatnich lat, idealnie komponuje się z logo miasta. Jest świeży i nie wyeksploatowany. Jako całość, trzyma się kupy i gra jako element Corporate Identity. Jeśli w przyszłości zobaczymy podobny plakat z zakrytym logo Lublina, od razu spostrzeżemy czyja to reklama. Tak więc od strony marketingowej i artystycznej, lubelski ma nad nami przewagę.

Rzeszowskie billboardy są przeładowane informacjami, stanowią kolaż zdjęć ściągniętych ze strony www.shutterstock.com TU JEST TO ZDJĘCIE co oznacza, że nikt nie pokusił się na sesję zdjęciową. Font to jeden z podstawowych krojów systemowych, jakim można złożyć tekst w wordzie. Całość przypomina mi wczesne prace polskich agencji z roku 1995. Mogę śmiało stwierdzić że taki plakat dostałby ledwo 2 na I roku projektowania graficznego. Jednym słowem wykonanie jest wg mnie gorsze niż billboardu lubelskiego.

Co do hasła. Rzeszowskie "Rzeszów zdaje egzamin" bije na głowę Lubelskie "Bądź wolny". W całej sytuacji kojarzy mi się "bądź wolniejszy od Rzeszowa"

Trudno określić który lepszy. Oni mają lepszą grafikę, my świetne hasło. Remis jak na razie
darecki - Sob Mar 29, 2008 5:01 pm

rostrzygniecie nastapi w pazdzierniku . zobaczymy kto bedzie skuteczniejszy
letowniak - Sob Mar 29, 2008 11:16 pm

rzeszow 60 k studentow
lublin 100 k studentow

:O wychodzi na to ze studenci stanowia odpowiednio po 1/3 liczbie mieszkankow miasta to ciekawe w takim razie ile ma ich krakow .. 300 k ?



według GUS liczba studentów w Lublinie to 84 tys a nie jak podają władze Lublina 100 tys
voy - Nie Mar 30, 2008 11:01 pm

Jeden z billboardów wisi na peronie lubelskiego dworca kolejowego - ja również obalam mit "wisi w krzakach"
letowniak - Nie Mar 30, 2008 11:48 pm

wideo z konferencji prasowej
http://video.google.com/v...earch&plindex=1

jesli macie możliwość cyknijcie foty pozostałych bilbordów.
letowniak - Pią Kwi 04, 2008 10:13 pm


Rzeszowski bilboard przed Zespołem Szkół Budowlanych i Geodezyjnych w Lublinie. (Fot. Karol Sienkiewicz)
Rzeszów kontra Lublin - wojna na billboardy
"Bądź wolny - studiuj w Lublinie” - takie billboardy zawisną jutro na Podkarpaciu. Reklama Rzeszowa jest widoczna w Lublinie od dwóch tygodni.

I to mocno denerwuje wielu lublinian. Wytykają swoim urzędnikom, że w walce na billboardy Lublin przegrał z Rzeszowem.

Rzeszowski wydział promocji wyprzedził lubelską akcję promocyjną. Od 2 tygodni w naszym regionie oraz w województwach: lubelskim, świętokrzyskim i części małopolskiego wisi 170 billboardów "Rzeszów zdaje egzamin”. Przygotowane przez profesjonalną firmę mają przekonać młodych ludzi, że właśnie w Rzeszowie warto studiować i zamieszkać.

Lublin: przegrana walkowerem

Billboardy reklamujące stolicę Podkarpacia wywołały burzę w Lublinie. Mieszkańcy ostro krytykowali tamtejszy wydział promocji UM.

"Rzeszów tak samo wydyma Lublin z lotniska, bo buduje dużo większe”, "To nie jest żadna walka (na billboardy) - to jest ekonomiczny i markietingowy walkower!!!” - tak reagowali czytelnicy lubelskich gazet.

Michał Krawczyk, p.o. dyr. Biura Marketingu Miasta w Lublinie bronił się, że kampania billboardowa to nie wyścig, nie ma znaczenia, kto pierwszy ją rozpocznie, a ważniejsza jest oferta.
promocja

* Ile wydano pieniędzy?
Rzeszów przygotował 170 billboardów. Wydał na to 115 tys. zł. W tym 30 tys. dały cztery uczelnie: UR, PRz, WSIiZ, WSPiA. 32 billboardy zawisły w Lublinie, reszta w regionie oraz m.in. Kielcach, Tarnowie, Zamościu, Chełmie.

Lublin przygotował 150 billboardów za 112 tys. zł. Mają pojawić się m.in. w Radomiu, Kielcach, Suwałkach, Białymstoku, Tarnowie oraz w woj. podkarpackim: 12 w Rzeszowie, 5 w Przemyślu, 3 w Tarnobrzegu oraz 3 w Krośnie.
Rzeszów: wybraliśmy najlepszy moment

- Może nie jest to wyścig. Jednak podstawowa zasada marketingu mówi, że kto pierwszy ten lepszy - ripostuje Mariusz Sidor, dyr. Wydz. Promocji UM w Rzeszowie. - Kto drugi startuje z taką samą akcją promocyjną, traci swoją pozycję.
Podkreśla jednak, że miasto nie bierze udziału w żadnej lubelsko - rzeszowskiej bitwie o studenta, lecz prowadzi promocyjną akcję wizerunkową.

Rzeszowskie reklamy wiszą tylko do dziś.
- Wystarczy. Trafiliśmy w najlepszy czas, kiedy maturzyści zastanawiali się nad wyborem uczelni - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. - Teraz już raczej mają sprecyzowane plany.

Lublin jutro rozpoczyna promocję swoich uczelni. Na billboardzie zaprojektowanym przez biuro marketingu UM widnieje hasło "Bądź wolny - studiuj w Lublinie” oraz młody człowiek ubrany współcześnie, lecz z tradycyjną pasją - grą na skrzypcach. Maturzyści mają z tego wyczytać, że lubelskie uczelnie to miejsce, w którym można kształtować osobowość, rozwijać się. W roli modela wystąpił student pedagogiki UMCS zaczepiony przez fotografa w centrum handlowym. Reklama była podobno gotowa już 7 marca, ale trzymano ją w tajemnicy. Billboardy będą wisiały przez cały miesiąc.


gc nowiny

Obecnie pod bilbordami ze sportowcami, widnieje napis. "Rzeszów zdaje egzamin" i " Ekstraklasa nie tylko siatkówki"

A jeśli chodzi o bilbordy Lublina to cos słabo są widoczne dzisiaj zwiedziłem pół Rzeszowa i widziałem tylko jeden na obwodnicy kolo Reala.
Rasz - Sob Kwi 05, 2008 1:21 am

A jeśli chodzi o bilbordy Lublina to cos słabo są widoczne dzisiaj zwiedziłem pół Rzeszowa i widziałem tylko jeden na obwodnicy kolo Reala.



Jeden w środe widziałem na Hetmańskiej.
KrzysiekM - Sob Kwi 05, 2008 10:18 am

Jeden jest też przy obwodnicy na Powstańców Warszawy, koło bloku na Piastów.
kubas - Sob Kwi 05, 2008 11:04 am

Kolejny wisi na budynku wydziału prawa UR przy wyspiańskiego
pixeolo - Pią Kwi 11, 2008 11:07 pm


Nie tylko Rzeszów promuje radosny student

Tryskający radością student z billboardów, który zdał egzamin w Rzeszowie, teraz promuje komputery w Lublinie. A niedługo będzie to robił też w innych miastach w Polsce
Zobacz powiekszenie
Fot. reprodukcja materiałów reklamowych
Na rzeszowskich billboardach promował miasto, a teraz promuje firmę komputerową

* Komentarz (11-04-08, 20:01)

Chodzi o fotografię wykorzystaną w kampanii wizerunkowej Rzeszowa. Nasze miasto jako ośrodek akademicki promował billboard ze zdjęciem radosnego studenta i hasłem "Rzeszów zdaje egzamin". To samo zdjęcie pojawiło się na stronach lokalnych lubelskiej "Gazety Wyborczej" w reklamie... firmy komputerowej.

Jak to możliwe? Karol Wolański, dyrektor kreatywny z agencji reklamowej Aprobat, która wspólnie z miastem tworzyła tę kampanię, wyjaśnia, że Rzeszów nie wykupił feralnego zdjęcia na wyłączność, a tylko do jednorazowego użytku. - W przeciwieństwie do zdjęć na dwa pozostałe billboardy [promujących Rzeszów jako świetne miejsce dla inwestycji oraz miasto ważnych wydarzeń sportowych - red.], które kupiliśmy od lokalnych fotografów - mówi Wolański i dodaje: - Koszt jednego zdjęcia na wyłączność to ok. tysiąc - jeśli sprzedaje je lokalny fotograf, albo od kilku do kilkunastu tys. zł, jeśli zdjęcie jest z agencji fotograficznej, a to więcej niż cały budżet kampanii, który wynosił 4,5 tys. zł.

Zdjęcie pochodzi z jednej z najtańszych amerykańskich agencji sprzedających zdjęcia ilustracyjne. Według naszych ustaleń Aprobat mógł je kupić już za 15 dolarów. Co więcej, zostało ono sprzedane już 294 razy. I tak jest mniej popularne od fotografii dziewczyny w bibliotece (na billboardzie stanowi ona tło dla szczęśliwego studenta), która została sprzedana przez tę samą agencję aż 882 razy. Niewykluczone, że niebawem zobaczymy ją w reklamie eleganckich bluzek damskich albo podpasek.

Kampania reklamowa z użyciem wizerunku "naszego" studenta, który "naszym" wcale nie jest, wystartowała w lubelskich mediach w tym tygodniu, ale wkrótce pojawi się w całej Polsce. Jej wykonanie zlecił Microsoft. Będzie służyła promocji jego partnerów biznesowych z różnych miast.

Reklamę łącznie z doborem zdjęcia przygotowała warszawska agencja CoffeShop. - Kupiliśmy zdjęcie w banku zdjęć już w lutym - mówi Bartłomiej Kuzia z CoffeShop. Kuzia twierdzi, że takie przypadki w branży reklamowej się zdarzają. - Mieliśmy taką sytuację, że w trakcie przygotowań opakowania chusteczek higienicznych jakaś szkoła językowa wykorzystała to samo zdjęcie modelki, które wybraliśmy - opowiada. Ale przyznaje, że przy potężnych kampaniach, a zwłaszcza wizerunkowych, zamawiający powinien zorganizować sesję zdjęciową i mieć wyłączność na fotografie. Jeśli to jest za drogie, to powinien posłużyć się bankiem zdjęć, gdzie może wykupić obraz na własność.

- Skoro ktoś jeszcze użył tego zdjęcia, to znaczy, że się bardzo podoba. To była akcja jednorazowa, ale nawet jeśli billboard byłby jeszcze wykorzystywany, to ten fakt raczej wzmocni efekt, niż go osłabi - uważa jednak Wolański.

W mieście niewiele na ten temat można się dowiedzieć, bo Mariusz Sidor, szef wydziału promocji, który w całości odpowiadał za tę kampanię, jest za granicą na urlopie i wczoraj przez cały dzień nie udało się nam z nim skontaktować. Jego zastępczyni nie chce wypowiadać się na ten temat. - Nie będę komentować czegoś, za co odpowiada dyrektor - mówi Marzena Furtak-Żebracka.

Za to Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta, uważa, że to niezła promocja dla miasta: - Cieszymy się, że tak duża firma będzie promować się tym zdjęciem. W Lublinie i miastach, gdzie wisiały nasze billboardy, na pewno wizerunek ten będzie się kojarzył oglądającym z Rzeszowem.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

http://miasta.gazeta.pl/r...62,5112619.html

Hm... kilka dni temu pisałem, że zdjęcie jest ściągnięte z www.shutterstock.com. Wykrakałem.
To jest kompromitacja po prostu.
pixeolo - Pon Kwi 14, 2008 12:16 pm





;P
kojot - Pon Kwi 14, 2008 10:31 pm

Super. to drugie zdjęcie zamieszczone przez Pixeolo jest super. Przemawia do ludzi
pixeolo - Pon Kwi 14, 2008 10:44 pm

Pixeolo, Ty na pewno chciałeś to zamieścić w tym wątku?...



no to a propos korzystania zdjęć bez wyłączności, "nasz student" został z różnych serwisów ściągnięty ok. tysiąca razy, a ten sam model miał w tym samym krawacie i koszuli kilkadziesiąt innych zdjęć (tak więc ten pan występuje w kilkudziesięciu tysiącach reklam, stron www i innych materiałach prasowych.). Złośliwi mogliby wykorzystać to przeciwko nam, ja tylko "narysowałem" pewien scenariusz
letowniak - Sro Kwi 16, 2008 10:35 pm

Według mnie ta cala sytuacja nic nie zmienia w reklamie Rzeszowa.
Jeśli jakis aktor jest dobry to wcale nie jest ważne w ilu filmach grał. To samo z reklama zdjęcie jest dobre i dlatego chętnie wykorzystywane. Mimo ze zdjęcia sa identyczne to tylko zorientowane w temacie osoba to zauważa. Jesli Microsoft nie przejmuje sie tym ze zdjęcie zostało sprzedane prawie 300 razy, to tym bardziej Rzeszów nie powinien.
Jak na pierwsza akcje reklamowa Rzeszów wypadł bardzo dobrze o sukcesie lub nie, będziemy mogli mówić w Październiku.

Pod względem artystycznym Rzeszowski bilbord ustępuje temu z Lublina i to znacznie, ale Reklama nie musi być dziełem sztuki, reklama musi być skuteczna. Akcja reklamowa powinna być nadal kontynuowana bo po prostu zdaje egzamin.
glover - Pią Kwi 18, 2008 8:42 am

A ja we wtorek 15.04 widziałem jeszcze na wylocie z Kielc na Łódź nie zaklejony billboard z siatkarzami, w rewelacyjnym miejscu na podjeździe pod górkę.
Trzeba się cieszyć, że dostaliśmy bonusa z kolejnymi tygodniami ekspozycji plakatów, tylko ciekawe jak w takich przypadkach jest czy nic się nie płaci za dodatkowy czas, czy jest jakaś opłata. Agencja nie ma pewnie kolejnego zlecenia i nie opłaca im się zaklejać plakatów na biało
MWiniarski - Pią Kwi 18, 2008 9:54 am

A za co mialy by sie placic? Agencja podpisuje umowe na tyle i tyle. Bierze za to kase, a nastepnie, po zakonczeniu okresu umowy, nakleja nowy plakat, na ktory umowe podpisala. Miasto nie ma prawa doplacac do tego interesu. Jesli billboardu powinno juz tam nie byc to w mysl prawa, nie powinno go tam byc. A jesli jest, to jest to wina wlasciciela billboardu. No chyba, ze umowa wnosi cos nowego, o czym my wiedziec, nie wiedziec czemu, nie wiemy ( ) to sprawa powinna wygladac inaczej
eHerbert - Pią Kwi 18, 2008 9:57 am

Jak za free mamy dodatkową reklamę, to chyba nie ma za bardzo powodu do zmartwień?...
Tych plakatów wisi jeszcze bardzo, a to bardzo dużo, m.in. często mijam ten przy nowobudowanym urzędzie marszałkowskim.
letowniak - Pią Kwi 18, 2008 8:45 pm

W Rzeszowie te bilbordy umieszczone są na gruntach należącym do miasta wiec wisieć będą jeszcze długo.
letowniak - Sob Kwi 19, 2008 2:00 am

Ściana wschodnia bije się o wykształciuchów

Uniwersytety walczą o studentów billboardami

Dwa największe ośrodki akademickie ściany wschodniej toczą wojnę podjazdową o studentów. Rzeszów i Lublin wśród oskarżeń o "nieuczciwą konkurencję" zasypały się wzajemnie billboardami zachęcającymi maturzystów do studiowania na ich uczelniach - pisze DZIENNIK. "To walka o odzyskanie miejskiej elity intelektualnej przetrzebionej wielką emigracją do Anglii" - mówią eksperci.

Uśmiechnięty chłopak z pasją oddaje się grze na skrzypcach. "Bądź wolny - studiuj w Lublinie" - mówi wielki bilboard. Taka reklama miała zachęcić 19-latków ze wschodniej Polski, by za dwa miesiące złożyli swoje świadectwa maturalne na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej albo Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

"Chcieliśmy pokazać, że nasze miasto to świetne miejsce, gdzie można zdobyć dobre wykształcenie, ale też rozwijać swoje pasje" - mówi DZIENNIKOWI Janusz Babicz z agencji reklamowej, która przygotowała kampanię. "Przyłączyliśmy się, bo ta kampania promuje miasto, ale też i naszą uczelnię" - przekonuje rzeczniczka KUL Beata Górka.

Wiadomo jednak, że nie chodzi tylko o studiowanie. Ściana wschodnia otrzymała potężny cios, jak wielka emigracja 2005 roku pozbawiła ją znacznej części wykształconych elit. Studenci, z których statystycznie spora część zostaje w mieście, to szansa na wypełnienie luki.

"Takie miasta jak Lublin czy Rzeszów bardzo dużo straciły, wyjechała z nich cała masa młodych, zaradnych ludzi i żeby tę lukę zapełnić, trzeba na różne sposoby przyciągnąć nowych mieszkańców" - mówi DZIENNIKOWI socjolog Krzysztof Łęcki.

Problem w tym, że chętnych w kolejce po studentów jest więcej. Niemal równolegle z kampanią Lublina, swoją własną rozpoczął Rzeszów. Aż kilkadziesiąt plakatów z hasłem "Rzeszów zdaje egzamin", zawisło właśnie w Lublinie.

"Dowiedzieliśmy się, że Lublin planuje taką akcję, i chce swoje plakaty powiesić w Rzeszowie i innych miastach naszego województwa, dlatego stwierdziliśmy, że musimy ich wyprzedzić" - opowiada Mariusz Sidor, odpowiedzialny za promocję we władzach 170-tysięcznego miasta.

Przyznaje, że miasto Uniwersytetu Rzeszowskiego ma problem z nowymi rocznikami. Rzeszowskie uczelnie z roku na rok pozyskują coraz mniej studentów. To rodzi poważne zagrożenie nie tylko dla tych uczelni, ale dla przyszłości Rzeszowa.

"Nasze miasto potrzebuje młodych ludzi, którzy zwiążą z nim swoją przyszłość, będą profesjonalnym, wykształconym zapleczem, którzy pozwolą mu się szybko rozwijać" - twierdzi Sidor.

W reklamowo-billboardowej wojnie na razie udziału nie biorą dwa inne miasta z sąsiednich województw. Białystok dał się bez walki oplakatować Lublinowi, zaś Kielce uznały, że przekonywanie kogokolwiek do wybrania innego miasta na prowincji jest chybione.

"Kampania Lublina i Rzeszowa to źle wydane pieniądze, bo nasi maturzyści wybierają na studia Kraków, Warszawę albo rodzinne miasto" - powiedział DZ prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

Innego zdania są jednak przedstawiciele studentów. Piotr Janeczka z portalu studentnews.pl twierdzi, że bilboardowy atak to zapowiedź całej fali podobnych starć.

"Mniejsze miasta akademickie zaczynają rozumieć, że od napływu młodych ludzi zależy ich przyszłość" - mówi DZIENNIK. Podobnie uważa Dawid Rogasik ze Stowarzyszenia Studenckiego Wiggor. "Warszawa, Kraków czy Wrocław sobie poradzą, bo tu i bez reklamy ciągnie ambitna, zdolna młodzież z całej Polski. Mniejsze, mniej prestiżowe ośrodki muszą się więc mocno starać, żeby młodych zdobyć" - mówi.

Łęcki dodaje z kolei, że w epoce wysokich technologii i rozwoju edukacji, każdy student jest skarbem. Jeżeli Rzeszów, Kielce czy Białystok zdobędą sobie etykietkę miasta, w którym dobrze jest skończyć studia, zapewnią sobie tłuste lata.

"Większość studentów decyduje się studiować tam, gdzie chce w przyszłości pracować" - mówi Łęcki. "Władze miast rozumieją, że od siły przyciągania młodych zależy to, czy czeka je rozwój, czy zastój" - dodaje.


Dziennik.pl
marqez - Pon Kwi 21, 2008 4:50 pm

Baner:

http://www.gimnazjum7.rzeszow.pl/baner_rzeszow.swf
andree - Sob Maj 03, 2008 9:33 pm


voy - Nie Maj 04, 2008 1:56 am

Gdzie to wisi? Widziałem to, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie.
letowniak - Nie Maj 04, 2008 2:24 am

Tak promuje sie woj. Sląskie

pozostałe bilbordy:
http://miasta.gazeta.pl/c...086876.html?i=2
andree - Nie Maj 04, 2008 5:38 pm

Gdzie to wisi? Widziałem to, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie.


Na Zamkowej, boczna ściana jednej z kamienic idąc w kierunku zamku.

A tu następny z okolic hali na Podpromiu.
Szkoda tylko, że ceny są najwyższe w kraju, że bardziej się opłaca lecieć z Warszawy, Krakowa czy Katowic.
mazi84 - Sro Maj 14, 2008 2:50 pm

Na ulicy Krakowskiej:


Kamil - Czw Maj 15, 2008 3:48 pm

Wiecie, zróbmy bilbord z pomnikiem, w tle odlatujący samolot i hasło: "Rzeszów, miasto odlotów"... albo miasto, w którym odlecisz.......
White Tigger - Czw Maj 15, 2008 3:54 pm

Kogo Ty chcesz ściągnąć do Rzeszowa?
swiety - Czw Maj 15, 2008 4:39 pm

Hahhaha czemu nie Rzeszow taki drugi Amsterdam czy Praga heheh
pixeolo - Czw Maj 22, 2008 6:06 pm

a propos wojny billboardów, zdjęcia poniżej pochodzą z 1 ulicy w Krakowie:























Wrocław, Gdynia, Szczecin, Poznań, Białka Tatrzańska, Opole, Kraków, Wrocław, Lublin, Sopot, Świnoujście

White Tigger - Czw Maj 22, 2008 6:11 pm

Fajny najazd na Kraków Poznań jednak nie bardzo się popisał

Nie macie takiego wrażenia, że Lwów zdradza nas z Lublinem?
andree - Pią Maj 23, 2008 4:27 pm

Fajny najazd na Kraków Poznań jednak nie bardzo się popisał

Nie macie takiego wrażenia, że Lwów zdradza nas z Lublinem?



Mam. Zauważcie, że Lwów wcześniej tzn przed rokiem 2000 utrzymywał kontakty głównie z Rzeszowem, z resztą sami chcieli nas za miasto partnerskie, a potem się przerzucili na Lublin i ... też zostali partnerami (!). Podobnie ma się rzecz z tzw konsulatami honorowymi Ukrainy.
Z resztą jeszcze jak studiowałem w Lublinie a było to pare lat temu nie raz można było przeczytać w ich lokalnej prasie artykuły o zawiązywaniu współpracy ...
pixeolo - Sob Maj 24, 2008 2:25 pm

To nie kwestia zdrady Lwowa tylko bardziej braku zainteresowania z naszej strony. Chętnie widziałbym podobny festiwal Rzeszów-Lwów ale u nas królują Śpiewające Fasolki i Maryla Rodowicz
klucha - Sob Maj 24, 2008 3:16 pm

Nie obrażaj Maryli. U nas to raczej klimaty Majki Jeżowskiej (ta kobieta mnie zawsze przerażała...).
letowniak - Pon Mar 09, 2009 8:29 pm

Kampania promocyjna zdała egzamin??

Liczba studentów w Rzeszowie w obecnym roku akademickim wynosi:

Studenci w Rzeszowie (2008/2009) - 58 792

- Uniwersytet Rzeszowski - 24 094 (1270 więcej)
- Politechnika Rzeszowska - 13 572 ( 1372 wiecej)
- Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania - 10 009
- Wyższe Seminarium Duchowne - 96
- Wyższa Szkoła Prawa i Administracji - 8 372
- Wyższa Szkoła Zarządzania - 989
- Wyższa Szkoła Inżynieryjno-Ekonomiczna - 1 100
- Szkoła Języków PROMAR - 298
- Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych - 262
źródło: erzeszow.pl

W poprzednim roku studiowało w Rzeszowie około 55tys studentów dokładnej liczby nie znam.

Na poszczególnych uczelniach było ich:

Politechnika Rzeszowska im. Ignacego Łukasiewicza: ponad 12 200
Uniwersytet Rzeszowski: 22 824
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania: 9000
Wyższa Szkoła Prawa i Administracji: 9600

z innych uczelni nie mam danych
swiety - Pon Mar 09, 2009 9:15 pm

A jak przedstawia sie sytuacja w innych miastach podobnych wielkosciowo(ludnosciowo) do Rzeszowa?!
Zuchwa84 - Pon Mar 09, 2009 9:34 pm

Liczba studentów na 1000 mieszkańców
- 312 osób na 1000 mieszkańców (dane za rok szkolny 2005/2006)



http://nowy.erzeszow.pl/d...szow-w-liczbach

czyli w sezonie 2005/2006 bylo okolo 53tys. studentow
Steeler - Pon Mar 09, 2009 11:44 pm

Może to i efekt promocji, ale głównie stwarzania nowych kierunków. Sama moja Europeistyka, dopiero trzy roczniki, a łącznie z zaocznymi to daje już ok.... <mysli> 800 studentów

Z tego co wiem, Rzeszów ma najwyższy procentowy udział studentów w ogólnej liczbie mieszkańców. Przynajmniej tak było 1-2 lata temu.
pezet - Wto Mar 10, 2009 8:41 am

Mi też się wydaje, że to kwestia nowych kierunków. Na moim wydziale stworzono dwa nowe kierunki co daje ponad 400 osób a jak jest na innych to już dokładnie nie wiem. Wydaje mi sie, że to ile kształci się na danej uczelni zależy już od poszczególnych władz danej uczelni. Przecież i tak zawsze jest określona ilość miejsc na danym kierunku. Jedynym plusem takiej kampani mogło być zachęcenie zdolnej młodzież do rozpoczęcia studiów w Rze a nie np w Lublinie i Krk.
letowniak - Wto Mar 10, 2009 1:43 pm

Nowe kierunki napewno też zrobiły swoje, ale mamy niż demograficzny, a wzrost studiujących o kilka tyś to jest naprawdę rewelacyjne osiągniecie, szczególnie na bardzo młodym uniwerku, któremu jeszcze dużo brakuje do najlepszych. Ostatnio czytałem artykuł o też młodym Uniwerku Zielonogórskim i tam statystyki poszły w dół z 20tyś do 16tys i dawali przykład Rzeszowa że jednak można w czasie niżu wyjść na plus
[Jasionka]Międzynarodowy Port Lotniczy Rzeszów- Jasionka
Przemysł, SSE, PNT w aglomeracji rzeszowskiej - zapowiedzi
Sport w Rzeszowie [sukcesy, porażki, kluby, wydarzenia]
Transport zbiorowy w obliczu ZTM Rzeszów
Transport miejski w Rzeszowie - dyskusja, zmiany.
Rzeszów stolicą sektora IT w Polsce!
Unia Europejska a Rzeszów/podkarpacie
"NOWY RZESZÓW" - stowarzyszenie
Jednak Rzeszów metropolią ;)
Parkowanie w Rzeszowie - patologia
Tramwaje w Rzeszowie
[Promocja] Muzeum Dobranocek
[Promocja] Teledysk Danzela
[Promocja] Strategia marki Rzeszów
Tazar, the orcish beastfighter, the ultimate ChAoS gOd.
Zbiór wypowiedzi z for dyskusyjnych | Indeks
Odnośniki,